Siedem goli, zwroty akcji i dramaturgia do ostatnich minut – hit PKO Ekstraklasy między Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa dostarczył wszystkiego, czego oczekuje się od meczu na szczycie. Radość w Poznaniu jest ogromna, ale zwycięstwo 4:3 ma też swoją cenę – w kolejnym spotkaniu trener będzie musiał radzić sobie bez dwóch ważnych ogniw.
Triumf nad wicemistrzem Polski pozwolił „Kolejorzowi” dopisać trzy kluczowe punkty, jednak kartkowe konsekwencje sprawiły, że kadra na następny mecz nie będzie kompletna.
Lech Poznań – Raków Częstochowa 4:3. Wielki mecz i gorzki rachunek kartek
Spotkanie rozegrane w ramach PKO Ekstraklasy było jednym z najbardziej widowiskowych w tym sezonie. Obie drużyny postawiły na ofensywę, a tempo i intensywność nie spadały praktycznie ani na moment. Lech Poznań potrafił wykorzystać swoje sytuacje, ale rywale do końca naciskali, trzymając kibiców w napięciu.
W ferworze walki nie brakowało ostrych starć. Arbiter sięgał po kartki, a dla dwóch zawodników zespołu z Poznania miało to poważne konsekwencje. Antonio Milić oraz Antoni Kozubal obejrzeli żółte kartki, które były ich czwartymi w obecnych rozgrywkach. To automatycznie oznacza zawieszenie na jedno spotkanie.
Przymusowa pauza przed meczem z Widzewem Łódź
Zarówno środkowy obrońca, jak i pomocnik nie wystąpią w wyjazdowym starciu 24. kolejki z Widzewem Łódź. Mecz zaplanowano na sobotni wieczór, a dla sztabu szkoleniowego będzie to wyraźne osłabienie, szczególnie że spotkania w Łodzi do łatwych nie należą.
Trener Niels Frederiksen będzie musiał znaleźć alternatywy, zwłaszcza w defensywie, gdzie Milić odgrywa istotną rolę w organizacji gry. Również absencja Kozubala może wpłynąć na środek pola, który w meczu z Rakowem pracował na bardzo wysokich obrotach.
W starciu z częstochowianami napomniani zostali także Bartosz Mrozek i Robert Gumny, jednak w ich przypadku limit kartek nie został jeszcze wyczerpany. Obaj mogą więc normalnie przygotowywać się do kolejnego występu.
Tabela PKO Ekstraklasy: ścisła czołówka na styku punktowym
Zwycięstwo nad Rakowem ma ogromne znaczenie w kontekście walki o najwyższe cele. Lech zgromadził 38 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. Co ciekawe, identycznym dorobkiem mogą pochwalić się również dwie inne drużyny ze szczytu zestawienia.
O kolejności decyduje obecnie bilans bramkowy, który sprawia, że przed poznaniakami plasują się Jagiellonia Białystok oraz KGHM Zagłębie Lubin. Różnice są minimalne, a każdy kolejny mecz może przetasować układ sił w czołówce.
Wygrana 4:3 z Rakowem pokazała, że Lech potrafi odpowiedzieć na presję w starciu z bezpośrednim rywalem. Teraz jednak równie ważne będzie potwierdzenie formy w kolejnym spotkaniu – już bez dwóch piłkarzy, którzy w hicie musieli zapłacić kartkową cenę za walkę o komplet punktów.