Sabah FK awansował do III rundy eliminacji Ligi Mistrzów po dwóch zwycięstwach nad KuPS. Duży udział w sukcesie mistrza Azerbejdżanu miał Tymoteusz Puchacz, który zanotował kolejną asystę w europejskich pucharach. Wszystko wskazuje na to, że w następnym etapie reprezentant Polski zmierzy się ze swoim byłym klubem, Lechem Poznań.
Losowanie potencjalnych par kolejnej rundy odbyło się jeszcze przed rozpoczęciem drugiego etapu kwalifikacji. Lech trafił wówczas na zwycięzcę rywalizacji Sabah FK z KuPS. Zestawienie od początku wzbudzało zainteresowanie polskich kibiców, ponieważ w obu drużynach występowali dobrze znani zawodnicy – Puchacz reprezentował ekipę z Azerbejdżanu, a Piotr Parzyszek fińskiego mistrza.
Sabah dwukrotnie lepszy od KuPS
Mistrz Azerbejdżanu rozstrzygnął dwumecz na swoją korzyść bez straty gola. W pierwszym spotkaniu Sabah wygrał 1:0, natomiast w rewanżu zwyciężył 2:0. Dzięki temu zespół pewnie zameldował się w III rundzie eliminacji najważniejszych europejskich rozgrywek klubowych.
Puchacz pojawił się na boisku i miał bezpośredni udział przy jednym z trafień swojej drużyny. Lewy obrońca zanotował asystę, potwierdzając dobrą formę w kwalifikacjach. W czterech dotychczasowych meczach eliminacyjnych uzbierał już trzy ostatnie podania, stając się jednym z najbardziej produktywnych zawodników Sabah na początku sezonu.
Lech blisko awansu do kolejnej rundy
Rywalem azerskiego zespołu najprawdopodobniej będzie Lech Poznań. „Kolejorz” wypracował sobie trzybramkową przewagę w pierwszym spotkaniu z Aarhus i przed rewanżem na własnym stadionie znajduje się w bardzo korzystnej sytuacji. Trudno zakładać, aby mistrz Polski roztrwonił tak dużą zaliczkę przy wsparciu kibiców przy Bułgarskiej.
Jeżeli poznaniacy potwierdzą awans, dojdzie do szczególnego spotkania dla Puchacza. Reprezentant Polski po kilku latach przerwy ponownie pojawi się na stadionie klubu, w którym został wychowany i rozpoczął seniorską karierę. Tym razem stanie jednak po przeciwnej stronie i będzie próbował zatrzymać Lecha w walce o fazę ligową Ligi Mistrzów.
Puchacz wróci na Bułgarską
27-letni obrońca przeszedł wszystkie szczeble akademii Lecha i przez kilka sezonów był ważną postacią pierwszego zespołu. Klub z Poznania opuścił latem 2021 roku, kiedy zdecydował się na transfer do Unionu Berlin. Przed wyjazdem do Niemiec rozegrał dla „Kolejorza” 82 spotkania, zdobył siedem bramek i zanotował 12 asyst.
Choć Puchacz regularnie występował w podstawowym składzie i należał do najbardziej dynamicznych bocznych obrońców w Ekstraklasie, nie zdołał zdobyć z Lechem mistrzostwa Polski ani krajowego pucharu. Po opuszczeniu Poznania jego kariera prowadziła przez kilka zagranicznych klubów, a obecnie próbuje odbudować swoją pozycję w barwach Sabah.
Reprezentant Polski ważny dla Sabah
Początek sezonu pokazuje, że Puchacz szybko odnalazł się w nowym otoczeniu. Trzy asysty w czterech spotkaniach kwalifikacyjnych potwierdzają jego ofensywne możliwości i dużą rolę w systemie gry mistrza Azerbejdżanu. Sabah chętnie wykorzystuje jego szybkość oraz aktywność przy bocznej linii, a Polak regularnie włącza się do akcji pod bramką rywali.
Ewentualny dwumecz z Lechem będzie dla niego nie tylko sentymentalnym powrotem, ale także poważnym sprawdzianem sportowym. Stawką rywalizacji będzie awans do kolejnej rundy i pozostanie w grze o udział w Lidze Mistrzów. Dla kibiców „Kolejorza” dodatkowym smaczkiem będzie możliwość ponownego zobaczenia wychowanka przy Bułgarskiej, tym razem w koszulce rywala.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY