Lechia Gdańsk straciła ostatnią szansę na zmianę decyzji dotyczącej degradacji. Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie uznał, że nie może rozpatrzyć odwołania klubu, dlatego biało-zieloni rozpoczną sezon 2026/2027 na zapleczu Ekstraklasy. Paolo Urfer przeprosił kibiców, zapowiedział przebudowę zespołu i otwarcie zaatakował władze Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Lechia przez wiele tygodni próbowała podważyć karę odjęcia pięciu punktów, która miała istotny wpływ na jej sytuację w tabeli. Władze klubu liczyły, że sprawą zajmie się niezależny trybunał, a jego decyzja pozwoli gdańszczanom wrócić do Ekstraklasy. Tak się jednak nie stanie.
CAS nie rozpatrzy odwołania Lechii Gdańsk
Klub poinformował, że Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu nie ma jurysdykcji do rozpoznania odwołania złożonego 8 maja 2026 roku. Oznacza to, że nie doszło do merytorycznej oceny zasadności kary, a dotychczasowe rozstrzygnięcia pozostały w mocy.
W konsekwencji Lechia przystąpi do rywalizacji w I lidze. Choć terminarze obu najwyższych klas rozgrywkowych były znane wcześniej, władze gdańskiego zespołu do końca liczyły na korzystny zwrot. Negatywna decyzja z Lozanny definitywnie zakończyła te nadzieje.
Paolo Urfer przeprosił kibiców Lechii
Prezes Lechii przyznał, że klub nie zdołał osiągnąć zamierzonego celu mimo podjęcia wszystkich dostępnych działań. Przeprosił sympatyków zespołu i zapowiedział rozpoczęcie kolejnej próby odbudowy pozycji sportowej. Priorytetem ma być awans do Ekstraklasy po zakończeniu sezonu 2026/2027.
Urfer nie ukrywał również, że degradacja wpłynie na kształt kadry. Według jego zapowiedzi Lechia będzie zmuszona sprzedać najlepszych zawodników, a następnie zbudować nowy zespół. Prezes wyraził przekonanie, że drużyna tworzona pod kierunkiem nowego sztabu szkoleniowego może w przyszłości osiągnąć poziom wyższy niż skład występujący w sezonie 2024/2025.
Władze Lechii oskarżają PZPN
W dalszej części stanowiska Urfer skierował ostre słowa pod adresem prezesa PZPN Cezarego Kuleszy, sekretarza generalnego Łukasza Wachowskiego oraz przewodniczącego Komisji Licencyjnej Fredy’ego Fürsta. Zdaniem prezesa gdańskiego klubu związek doprowadził do degradacji Lechii i uniknął niezależnej oceny legalności kary pięciu ujemnych punktów.
Lechia podtrzymuje stanowisko, że PZPN nadużył swojej dominującej pozycji i działał na niekorzyść klubu. Urfer zaznaczył, że władze gdańszczan nie zamierzają zaakceptować takiego sposobu postępowania. W jego ocenie doszło do dyskryminacji oraz niewłaściwego wykorzystania obowiązujących przepisów.
Zakaz transferowy komplikuje sytuację Lechii
Spór z PZPN nie jest jedynym problemem klubu przed rozpoczęciem nowych rozgrywek. Na Lechię nałożono zakaz rejestrowania zawodników z powodu nieuregulowanych w terminie zaległych wynagrodzeń. W efekcie nadal nie ma pewności, czy nowi piłkarze będą mogli wystąpić już w pierwszym spotkaniu sezonu.
Zespół rozpocznie ligową rywalizację w sobotę na własnym stadionie przeciwko Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Początek meczu zaplanowano na godzinę 15:30. Drużyna przystąpi do tego spotkania w trudnych warunkach organizacyjnych, z niejasną sytuacją kadrową i koniecznością szybkiego przestawienia się z walki o utrzymanie miejsca w Ekstraklasie na próbę natychmiastowego powrotu do elity.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY