W skokach narciarskich rzadko zdarza się historia tak długa i konsekwentna. Noriaki Kasai ponownie znalazł się w kadrze Japonii na zawody Pucharu Świata w Sapporo, co oznacza jego powrót na ten poziom po około rocznej przerwie.
Powrót do rywalizacji PŚ po przerwie
Japończyk ma wystartować w domowym weekendzie Pucharu Świata zaplanowanym na 16–18 stycznia. Dla 53-latka to kolejny dowód, że wciąż pozostaje aktywnym zawodnikiem i potrafi walczyć o miejsce w reprezentacji, mimo wieku, który w tej dyscyplinie dawno przestał być standardem.
Sapporo ma dla niego znaczenie symboliczne. To właśnie na tej skoczni jako nastolatek po raz pierwszy pojawił się w Pucharze Świata pod koniec lat 80. Teraz wraca w roli weterana, a sam fakt, że historia zatacza koło w tym samym miejscu, dodaje temu startowi dodatkowego ciężaru.
Co działo się w poprzednim sezonie?
W ostatnich miesiącach Kasai pojawiał się na poziomie PŚ sporadycznie. W poprzednim sezonie zaliczył starty właśnie w Sapporo jako zawodnik grupy narodowej, a wyniki nie przyniosły przełomu. Mimo to utrzymał się w systemie szkolenia i ponownie dostał szansę występu przed własną publicznością.
Kasai od lat kojarzony jest z rekordami długowieczności. W jego dorobku są olimpijskie medale zdobyte w wieku, w którym większość skoczków kończy kariery, a także osiągnięcia związane z byciem najstarszym zawodnikiem punktującym w zawodach Pucharu Świata. Dzięki temu każdy jego kolejny start jest czymś więcej niż zwykłą informacją kadrową — to wydarzenie dla fanów dyscypliny na całym świecie.
Kadra Japonii na weekend PŚ w Sapporo
W składzie gospodarzy, obok Kasaiego, znaleźli się także inni reprezentanci Japonii z Ryoyu Kobayashim na czele. Selekcja pokazuje, że sztab chce połączyć doświadczenie z zawodnikami, którzy regularnie startują w międzynarodowych konkursach.
Weekend w Sapporo ma klasyczny układ: piątek to treningi i kwalifikacje, sobota przyniesie pierwszy konkurs, a w niedzielę zaplanowano kwalifikacje oraz drugie zmagania indywidualne.