Magda Linette dobrze rozpoczęła turniej WTA 1000 w Madrycie i pewnie zameldowała się w drugiej rundzie. Polka pokonała Robin Montgomery w dwóch setach, potwierdzając, że potrafiła zachować spokój w ważnych momentach. Teraz przed nią znacznie trudniejsze wyzwanie, bo o awans powalczy z kolejną reprezentantką Stanów Zjednoczonych.
Magda Linette w pierwszym meczu w stolicy Hiszpanii zmierzyła się z Robin Montgomery, która do turnieju weszła dzięki dzikiej karcie od organizatorów. Choć Amerykanka zajmuje obecnie odległe miejsce w rankingu WTA, od początku było jasne, że nie musi to oznaczać łatwego spotkania. Ostatecznie poznanianka poradziła sobie jednak z tym zadaniem solidnie i wygrała 6:4, 6:3.
Było to trzecie bezpośrednie starcie tych tenisistek. Po raz drugi lepsza okazała się Linette, która już od początku spotkania starała się przejąć inicjatywę. Mecz trwał blisko półtorej godziny, ale w najważniejszych fragmentach to Polka prezentowała większą dokładność i opanowanie.
Magda Linette kontrolowała kluczowe momenty meczu
Już na początku pierwszego seta Montgomery musiała bronić się przed stratą podania. W drugim gemie jeszcze zdołała wyjść z opresji, ale w szóstym nie była już tak skuteczna. To właśnie wtedy Linette dopięła swego, przełamała rywalkę i objęła prowadzenie 4:2, przybliżając się do wygrania otwierającej partii.
Amerykanka szybko odpowiedziała i odrobiła stratę, dlatego końcówka seta zrobiła się znacznie bardziej nerwowa. Przy stanie 5:4 presja była już po stronie Montgomery. Linette wypracowała wtedy kilka okazji do zamknięcia partii. Choć początkowo brakowało jej skuteczności, ostatecznie wykorzystała czwartą szansę i zakończyła seta wynikiem 6:4.
Pewne zamknięcie spotkania przez Polkę
Druga partia miała podobny przebieg. W czwartym gemie Montgomery jeszcze zdołała obronić break pointa, ale dwa gemy później ponownie straciła serwis. Linette objęła prowadzenie 4:2 i tym razem nie pozwoliła już przeciwniczce wrócić do gry.
Bardzo ważny był kolejny gem, w którym Polka utrzymała podanie bez straty punktu i odskoczyła na 5:2. W tym momencie było już jasne, że jest o krok od zwycięstwa. Ostatecznie mecz zakończył się w dziewiątym gemie drugiego seta. Linette wypracowała dwie piłki meczowe, a po nieudanej odpowiedzi rywalki mogła cieszyć się z awansu.
Po tym wyniku wszystkie polskie tenisistki znalazły się w drugiej rundzie madryckiego turnieju. Iga Świątek, jako zawodniczka rozstawiona, rozpoczęła zmagania od wolnego losu. Magdalena Fręch również przeszła dalej bez gry po zmianach w turniejowej drabince.
Teraz przed Linette mecz z Ivą Jović
W kolejnym spotkaniu Magdę Linette czeka już dużo trudniejsze zadanie. Jej rywalką będzie Iva Jović, rozstawiona z numerem 15. Młoda Amerykanka uchodzi za bardzo utalentowaną zawodniczkę, choć ostatnio zanotowała też potknięcia, przegrywając mecze z niżej notowanymi przeciwniczkami w Pucharze Billie Jean King.
Dla Linette będzie to okazja nie tylko do walki o trzecią rundę, ale też do przełamania niekorzystnej serii. Do tej pory Jović dwa razy okazywała się od niej lepsza. Najpierw wygrała w US Open 2024, a później ponownie pokonała Polkę w Hobarcie na początku sezonu. Ich następne starcie zapowiada się więc bardzo interesująco, bo tym razem Linette będzie chciała odwrócić ten bilans i pójść za ciosem po udanym otwarciu turnieju w Madrycie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY