Szansa była naprawdę blisko – Magdalena Fręch była o jedno zwycięstwo od awansu do głównej drabinki turnieju WTA 1000 w Dubaju. Po ponaddwugodzinnej, trzysetowej batalii Polka musiała jednak uznać wyższość Warwary Graczowej. Wynik 6:4, 4:6, 7:5 najlepiej oddaje, jak niewiele dzieliło ją od celu i jak emocjonująca była końcówka.
WTA Dubaj 1000: układ Polek po wycofaniu Igi Świątek
Po niespodziewanym wycofaniu się Igi Świątek sytuacja Polek w Dubaju mocno się zmieniła. Pewne miejsce w głównej drabince miała Magda Linette, a realną szansę na dołączenie do niej dostała Magdalena Fręch, która przeszła przez kwalifikacje aż do finałowej rundy. O ostatni krok do awansu walczyła z Warwarą Graczową – rozstawioną w eliminacjach Francuzką.
Fręch – Graczewa: pierwszy set i niewykorzystane okazje
Początek spotkania przebiegał spokojnie: obie tenisistki pilnowały serwisu, a wymiany układały się w rytm „kto pierwszy zaryzykuje”. Pierwsze niebezpieczeństwo pojawiło się szybko, bo już w trzecim gemie rywalka miała okazję na przełamanie, ale Fręch wyszła z opresji bez strat. Chwilę później role się odwróciły – to Polka doczekała się aż trzech szans na przejęcie podania przeciwniczki, jednak zabrakło kropki nad „i”.
Kluczowy okazał się piąty gem. Graczewa dopięła wtedy przełamania i od tego momentu konsekwentnie broniła wypracowanej przewagi. Nie oddała jej już do końca partii, zamykając set 6:4 i obejmując prowadzenie w całym meczu.
Drugi set dla Polki: mocny start i przełamanie w końcówce
Fręch zareagowała najlepiej, jak mogła – odważniej, szybciej i z wyraźnym podkręceniem intensywności. Efekt przyszedł natychmiast: na otwarcie drugiej odsłony odskoczyła na 3:0, mając w kieszeni przełamanie. Przewaga nie utrzymała się jednak długo, bo Francuzka błyskawicznie odrobiła straty i doprowadziła do wyrównania, a mecz znów zrobił się „na żyletki”.
Istotny był ósmy gem, w którym Polka mogła ponownie złamać serwis rywalki, ale ta zdołała się obronić. Z kolei Graczewa w kolejnych minutach także nie wykorzystała swoich szans. Decydujący cios przyszedł w dziesiątym gemie: Fręch doprowadziła do drugiego przełamania w tym secie i domknęła partię 6:4, wyrównując stan spotkania.
Trzeci set rozstrzygnięty w 11. gemie
Decydująca odsłona od początku miała nerwowy puls. Już na starcie Fręch musiała bronić podania – tym razem jeszcze skutecznie – ale niedługo potem Graczewa dopięła przełamania i wyszła na 3:1. Polka nie odpuściła, odrobiła stratę i przywróciła równowagę, co zapowiadało emocjonującą końcówkę, być może nawet tie-break.
W środkowej i późniejszej fazie seta obie zawodniczki długo trzymały serwis, dbając o to, by nie dać rywalce łatwych punktów. Przełom nastąpił w jedenastym gemie – Graczewa przełamała i zyskała przewagę, której nie wypuściła już z rąk. Po chwili utrzymała własne podanie, kończąc mecz wynikiem 7:5.
Wynik meczu i co dalej dla Magdaleny Fręch
Finał kwalifikacji zakończył się porażką Magdaleny Fręch 6:4, 4:6, 7:5, co oznacza, że to Warwara Graczewa zameldowała się w głównej drabince turnieju WTA 1000 w Dubaju. Dla Polki pozostaje niedosyt, bo była o krok od awansu, a przebieg spotkania pokazał, że potrafi wrócić do gry nawet po przegranym secie. Jeśli utrzyma poziom z drugiej partii i dopracuje skuteczność w kluczowych momentach, taki mecz może paradoksalnie stać się dla niej dobrym punktem wyjścia na kolejne turnieje.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY