Maja Chwalińska gra w Paryżu tak, jakby chciała szybko nadrobić wszystkie wcześniejsze nieudane próby w kwalifikacjach Rolanda Garrosa. Polka w drugiej rundzie nie dała szans Carole Monnet, tracąc zaledwie jednego gema. Po zwycięstwie 6:0, 6:1 jest już tylko o jeden mecz od debiutu w głównej drabince francuskiego turnieju wielkoszlemowego.
Maja Chwalińska z najlepszym wynikiem w Roland Garros
Chwalińska przyjechała do stolicy Francji z jasnym celem: wreszcie przejść kwalifikacje i znaleźć się w głównej części turnieju. W poprzednich latach trzykrotnie próbowała swoich sił w eliminacjach, ale nigdy nie dotarła dalej niż do drugiej rundy.
Tym razem jest już krok dalej. Po pewnym zwycięstwie nad Alice Rame Polka ponownie zmierzyła się z reprezentantką gospodarzy. Na korcie Suzanne Lenglen czekała na nią Monnet, z którą wcześniej grała trzy razy. Bilans tych spotkań był korzystniejszy dla Francuzki, ale w Paryżu Chwalińska szybko pokazała, że historia nie będzie miała większego znaczenia.
Pierwszy set był pokazem dominacji
Polka zaczęła mecz bardzo pewnie. Utrzymała własne podanie, a po chwili przełamała rywalkę i narzuciła jej tempo, z którym Monnet nie potrafiła sobie poradzić. Chwalińska grała dokładnie, spokojnie i bez zbędnego ryzyka, a Francuzka nie znajdowała sposobu, by wejść w mecz.
Kolejne gemy układały się według tego samego scenariusza. Polka kontrolowała wymiany, dobrze czytała grę rywalki i dołożyła następne przełamania. Pierwszą partię wygrała 6:0 po zaledwie 22 minutach. W całym secie straciła tylko sześć punktów, co najlepiej pokazuje skalę jej przewagi.
Krótki kryzys i błyskawiczna odpowiedź
Drugi set rozpoczął się od jedynego trudniejszego momentu Chwalińskiej. Monnet podniosła poziom, wypracowała break pointy i wykorzystała drugą okazję, obejmując prowadzenie. Polka zareagowała jednak natychmiast. Szybko odrobiła stratę i nie pozwoliła rywalce uwierzyć w odwrócenie losów spotkania.
Od tego momentu mecz znów wrócił pod kontrolę Chwalińskiej. Polka przejęła inicjatywę, pilnowała własnego serwisu i regularnie naciskała na podanie Francuzki. Przy stanie 4:1 miała już pełną przewagę, a w szóstym gemie zanotowała kolejne przełamanie. Monnet dodatkowo musiała skorzystać z pomocy medycznej po podkręceniu kostki, co jeszcze bardziej utrudniło jej walkę.
Polka zagra o awans do turnieju głównego
Chwalińska zakończyła mecz wynikiem 6:0, 6:1, choć w ostatnim gemie musiała jeszcze obronić dwa break pointy. Ostatecznie nie pozwoliła, by spotkanie choć na chwilę się skomplikowało. To był jeden z jej najbardziej przekonujących występów w kwalifikacjach wielkoszlemowych.
Teraz przed Polką najważniejszy mecz. O miejsce w głównej drabince Rolanda Garrosa zagra z Suzan Lamens albo Iriną-Camelią Begu. Po takim występie Chwalińska ma prawo wierzyć, że w Paryżu może zrobić kolejny krok i po raz pierwszy zameldować się w zasadniczej części turnieju.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY