Marek Papszun uważa, że Legia Warszawa wciąż potrzebuje dodatkowego wzmocnienia w ofensywie. Po ostatnich letnich sparingach szkoleniowiec jasno zaznaczył, że chciałby mieć do dyspozycji jeszcze jednego napastnika, który zwiększyłby rywalizację i dał więcej możliwości podczas sezonu.
Stołeczny zespół zakończył serię meczów kontrolnych dwoma sobotnimi spotkaniami. Legia najpierw zmierzyła się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a następnie z Arisem Limassol.
Zwycięstwo i porażka na zakończenie przygotowań
W pierwszym sparingu warszawianie pokonali pierwszoligowca 2:1. Bramki dla Legii zdobyli Łukasz Zjawiński oraz Jakub Żewłakow.
Drugie spotkanie przyniosło mniej korzystny rezultat. W rywalizacji z przedstawicielem cypryjskiej ekstraklasy zespół Papszuna przegrał 0:2.
Papszun wskazał konkretną potrzebę
Po zakończeniu sobotnich gier szkoleniowiec odniósł się do obecnego kształtu kadry. Jego zdaniem Legia posiada kilka możliwości ustawienia ataku, ale pełna konkurencja powstałaby dopiero po sprowadzeniu kolejnego zawodnika.
Trener podkreślił, że obecni napastnicy mogą występować w różnych konfiguracjach. Dodatkowy gracz o odpowiednich cechach pozwoliłby jednak lepiej zarządzać zespołem w trakcie całych rozgrywek.
Trzech napastników w obecnej kadrze
Papszun może obecnie korzystać z Milety Rajovicia, Łukasza Zjawińskiego oraz Rafała Adamskiego. Każdy z nich daje sztabowi inne rozwiązania, ale liczba dostępnych zawodników może okazać się niewystarczająca przy napiętym terminarzu.
Legia będzie potrzebowała szerokiego składu, szczególnie jeżeli przyjdzie jej rywalizować jednocześnie na kilku frontach. Kontuzje, zawieszenia i spadki formy mogą szybko ograniczyć pole manewru w ofensywie.
Odejście Nsame zmniejszyło konkurencję
Wcześniej w zespole znajdował się również Jean-Pierre Nsame. Kameruński napastnik nie przedłużył jednak kontraktu z warszawskim klubem i przeniósł się do Pogoni Szczecin.
Jego odejście pozostawiło wolne miejsce w hierarchii atakujących. Papszun chciałby, aby zostało ono uzupełnione zawodnikiem, który od razu będzie gotowy do rywalizacji o występy.
Więcej wariantów na cały sezon
Nowy napastnik nie musiałby automatycznie zostać podstawowym wyborem. Najważniejsze byłoby poszerzenie możliwości taktycznych oraz zwiększenie presji na graczy znajdujących się już w drużynie.
Dodatkowa konkurencja mogłaby również pomóc sztabowi w rotowaniu składem. Przy dużej liczbie spotkań możliwość oszczędzania poszczególnych zawodników może mieć istotne znaczenie.
Legia przed decyzją transferową
Słowa szkoleniowca stanowią czytelny sygnał dla osób odpowiedzialnych za pion sportowy. Trener zaakceptował obecny kształt ofensywy, ale jednocześnie wskazał pozycję, która jego zdaniem nadal wymaga wzmocnienia.
Ostatnie sparingi zamknęły etap przygotowań, lecz nie muszą kończyć budowy kadry. Legia może jeszcze poszukać napastnika, który uzupełni zespół przed rozpoczęciem najważniejszej części sezonu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY