Mercedes świetnie wszedł w sezon Formuły 1 po zmianie przepisów, ale za imponującymi wynikami kryje się problem, który może sporo kosztować ekipę z Brackley. Jednostka napędowa daje przewagę, lecz ostatnie awarie pokazały jej słaby punkt. Po testach w fabryce zespół wie już, gdzie szukać przyczyny kłopotów.
Mercedes ma szybki, ale awaryjny silnik
Mercedes rozpoczął sezon 2026 w znakomitym stylu. Niemiecka ekipa wygrała sześć pierwszych wyścigów i dopiero podczas Grand Prix Katalonii musiała pogodzić się z pierwszą porażką. Tak mocny początek potwierdził, że po zmianie regulaminu technicznego stajnia z Brackley przygotowała jedną z najmocniejszych konstrukcji w całej stawce.
Za świetnymi rezultatami pojawił się jednak poważny problem. Jednostki napędowe Mercedesa zaczęły zawodzić nie tylko w fabrycznym zespole, ale także u ekip klienckich. To sprawiło, że temat niezawodności stał się równie ważny jak tempo na torze.
Awarie uderzyły w Russella, Antonellego i klientów
George Russell nie ukończył wyścigu w Montrealu z powodu usterki, a Andrea Kimi Antonelli miał problemy podczas weekendu w Barcelonie. Podobne przypadki pojawiały się również w zespołach korzystających z silników Mercedesa.
Jednym z kierowców dotkniętych awarią był Lando Norris z McLarena. Skala problemu pokazała, że nie chodzi o pojedynczy przypadek, lecz o obszar wymagający szybkiej reakcji po stronie producenta jednostek napędowych.
Co powoduje problemy Mercedesa?
Po testach przeprowadzonych na hamowni inżynierowie Mercedesa wskazali główny trop. Kłopoty dotyczą okolic akumulatora w układzie napędowym. Nie każda awaria ma identyczną przyczynę, ale większość problemów pojawia się w tym samym obszarze.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka są wysokie temperatury. Samochody z jednostkami Mercedesa okazują się szczególnie wrażliwe na przegrzewanie, zwłaszcza podczas długiej jazdy za innym bolidem. W takich warunkach chłodzenie działa mniej efektywnie, a elementy układu napędowego są mocniej obciążone.
James Allison wyjaśnia działania zespołu
James Allison przyznał, że Mercedes zidentyfikował już większość miejsc podwyższonego ryzyka. Dyrektor techniczny zaznaczył, że zespół będzie stopniowo wprowadzał nowe części w trakcie sezonu, aby ograniczyć liczbę awarii i poprawić niezawodność całego pakietu.
Jednocześnie podkreślił, że całkowite wyeliminowanie usterek nie jest natychmiastowe. Mercedes chce przenosić problemy przede wszystkim na etap testów, a nie wyścigów. Gdy dochodzi do awarii, ekipa zmniejsza obciążenie podejrzanych komponentów, dopóki nie ustali dokładnego źródła problemu.
Kary mogą być bolesnym skutkiem awarii
Największym zagrożeniem dla Mercedesa i jego klientów mogą być konsekwencje regulaminowe. Jeśli kierowcy będą musieli korzystać z kolejnych elementów jednostki napędowej ponad dozwolony limit, czekają ich kary przesunięcia na polach startowych.
To oznacza, że obecne problemy mogą odbić się na wynikach jeszcze później, nawet jeśli tempo samochodów pozostanie bardzo wysokie. Mercedes ma więc najlepszy moment sezonu pod względem osiągów, ale musi szybko poprawić niezawodność, aby przewaga techniczna nie została zmarnowana przez awarie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY