Miedź Legnica nie zdołała wejść do baraży o Ekstraklasę, choć zabrakło jej naprawdę niewiele. Klub nie zamierza jednak reagować nerwowo po sezonie zakończonym na ósmym miejscu. Janusz Niedźwiedź zostaje przy linii bocznej i ma poprowadzić drużynę w rozgrywkach 2026/2027, w których oczekiwania będą już wyższe.
Janusz Niedźwiedź zostaje w Miedzi Legnica
Janusz Niedźwiedź nadal będzie trenerem Miedzi Legnica. Klub potwierdził, że współpraca z 44-letnim szkoleniowcem będzie kontynuowana po zakończeniu sezonu, w którym zespół do samego końca pozostawał blisko strefy barażowej. To decyzja pokazująca, że władze Miedzi nie chcą burzyć projektu po kilku miesiącach pracy, lecz wolą dać trenerowi pełniejsze warunki do przygotowania drużyny.
Niedźwiedź trafił do Legnicy w poprzednim roku, zastępując Wojciecha Łobodzińskiego. Wcześniej pracował między innymi w Stali Rzeszów, Górniku Polkowice, Widzewie Łódź, Ruchu Chorzów oraz Stali Mielec, więc przychodził jako szkoleniowiec dobrze znający polskie realia i presję towarzyszącą klubom z ambicjami. W Miedzi miał uporządkować zespół i włączyć go do walki o powrót do Ekstraklasy. Cel nie został zrealizowany, ale zabrakło do niego na tyle niewiele, że przy klubie uznano dalszą współpracę za rozsądne rozwiązanie.
Miedź była bardzo blisko baraży
Licząc Puchar Polski, drużyna rozegrała pod wodzą Niedźwiedzia 33 spotkania. Bilans to 16 zwycięstw, siedem remisów i dziesięć porażek. Średnia 1,67 punktu na mecz nie dała miejsca w pierwszej szóstce, ale pozwoliła Miedzi utrzymywać się w pobliżu strefy barażowej niemal do końca rozgrywek. Ostatecznie legniczanie zdobyli 52 punkty i zajęli ósme miejsce w tabeli I ligi.
Różnice były minimalne. Polonia Warszawa, która znalazła się w barażach, uzbierała tylko punkt więcej. Między nią a Miedzią uplasował się jeszcze Ruch Chorzów. Taki układ tabeli zostawia spory niedosyt, bo jeden lepszy wynik w trakcie sezonu mógł całkowicie zmienić ocenę kampanii. Z drugiej strony pokazuje, że zespół nie był daleko od celu, a poprawa kilku elementów może wystarczyć, by w kolejnych rozgrywkach znaleźć się w gronie kandydatów do awansu.
Dlaczego klub nie zmienia trenera?
Decyzja o pozostawieniu Niedźwiedzia oznacza, że w Legnicy wierzą w jego metody pracy. Zmiana szkoleniowca po sezonie, w którym zabrakło jednego punktu do baraży, mogłaby oznaczać kolejne otwarcie, nowy pomysł, inny sztab i konieczność ponownego układania relacji w szatni. Miedź wybrała stabilizację, uznając, że lepszym ruchem będzie rozwijanie rozpoczętej pracy.
To szczególnie ważne w I lidze, gdzie różnice między zespołami walczącymi o baraże często są bardzo małe. Kontynuacja może dać przewagę, jeśli trener dostanie zawodników pasujących do jego koncepcji. Niedźwiedź zna już możliwości kadry, wie, gdzie drużyna traciła punkty i które pozycje wymagają wzmocnienia. Teraz kluczowe będzie to, czy klub odpowiednio wykorzysta letnie okno transferowe.
Przed Miedzią ważne lato
Najbliższe tygodnie pokażą, jak mocne wsparcie otrzyma trener przed sezonem 2026/2027. Sama decyzja o pozostawieniu szkoleniowca nie wystarczy, jeśli nie pójdą za nią konkretne ruchy kadrowe. Miedź potrzebuje zawodników, którzy podniosą jakość i pozwolą zamienić wyrównane mecze w zwycięstwa. W poprzednich rozgrywkach właśnie takie detale zdecydowały, że drużyna znalazła się tuż za strefą barażową.
Ważne będzie także utrzymanie najważniejszych piłkarzy. I liga bywa bezlitosna dla zespołów, które latem tracą kręgosłup kadry i muszą budować skład od nowa. Jeśli Miedź zachowa stabilny trzon oraz dołoży kilka trafionych transferów, Niedźwiedź będzie mógł wejść w sezon z dużo lepszej pozycji niż wtedy, gdy przejmował drużynę po poprzedniku.
Baraże uciekły, ale cel pozostaje ten sam
W tegorocznych barażach o Ekstraklasę zagrają Wieczysta Kraków, Chrobry Głogów, ŁKS Łódź oraz Polonia Warszawa. Miedź będzie śledzić tę rywalizację z boku, mając świadomość, że sama była bardzo blisko udziału w dodatkowej walce o awans. To powinno działać mobilizująco, ale też przypominać, jak niewielki margines błędu obowiązuje na zapleczu Ekstraklasy.
Pozostanie Niedźwiedzia jest sygnałem, że w Legnicy nie uznano minionego sezonu za porażkę wymagającą rewolucji. To raczej kampania oceniana jako niedokończona. Trener dostanie kolejną szansę, a klub będzie oczekiwał kroku naprzód. Jeśli Miedź poprawi skuteczność, ustabilizuje formę i dobrze przepracuje lato, w następnym sezonie samo miejsce w okolicach baraży może już nie wystarczyć.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY