Górnik Zabrze szuka rozwiązania dla zawodnika, który po transferze z dużymi nadziejami nie zdołał zaistnieć ani w Ekstraklasie, ani na zapleczu elity. Theodoros Tsirigotis znów zmienia otoczenie i tym razem spróbuje odbudować swoją pozycję poza Polską. Nowy kierunek może okazać się dla niego ostatnią szansą, by wrócić na właściwe tory i przypomnieć, dlaczego wcześniej wzbudzał tak duże oczekiwania.
Theodoros Tsirigotis opuszcza Górnik Zabrze i przenosi się do Finlandii
W Zabrzu zapadła decyzja o kolejnym czasowym rozstaniu z greckim napastnikiem. Klub zdecydował, że piłkarz najbliższe miesiące spędzi w barwach TPS, czyli beniaminka fińskiej ekstraklasy. Wypożyczenie ma obowiązywać do 1 sierpnia, a dla samego zawodnika oznacza to nowy początek po nieudanych miesiącach w polskim futbolu.
To kolejna próba znalezienia dla 25-latka miejsca, w którym będzie mógł regularnie grać i odzyskać rytm meczowy. W Górniku nie zdołał przebić się do pierwszego zespołu, dlatego klub uznał, że dalsze trzymanie go bez realnych perspektyw na występy nie ma większego sensu.
Transfer do Zabrza miał dać gole, ale rzeczywistość okazała się inna
Tsirigotis trafił do Górnika latem ubiegłego roku z greckiego Iraklisu. Towarzyszyły temu spore oczekiwania, bo jego wcześniejsze liczby mogły robić wrażenie. W poprzednim klubie zaliczył bardzo udany sezon na drugim poziomie rozgrywkowym w Grecji, notując:
- 22 bramki,
- 2 asysty.
Taki dorobek sprawił, że w Zabrzu liczono na napastnika, który wniesie jakość i skuteczność do ofensywy. Szybko okazało się jednak, że przełożenie tej formy na realia Ekstraklasy nie będzie ani proste, ani oczywiste. Grek nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w drużynie i z czasem stało się jasne, że potrzebuje innego środowiska, by w ogóle zacząć regularnie występować.
Nieudane wypożyczenie do Polonii Bytom tylko pogłębiło problem
We wrześniu Górnik zdecydował się wysłać zawodnika na wypożyczenie do Polonii Bytom. Ten ruch miał pomóc mu odbudować pewność siebie i zebrać cenne minuty na boisku. Plan jednak kompletnie się nie powiódł. Napastnik nie odgrywał tam istotnej roli i praktycznie znalazł się na marginesie zespołu.
Bilans tej przygody był wyjątkowo skromny, bo Tsirigotis wystąpił jedynie dwa razy. W efekcie zamiast sportowego impulsu pojawiła się jeszcze większa stagnacja. Górnik zareagował na to pod koniec lutego, skracając wcześniejsze wypożyczenie i szukając dla piłkarza nowego rozwiązania, które tym razem miałoby dać mu realną szansę na grę.
TPS daje Grekowi nową szansę na odbudowę
Ostatecznie wybór padł na Finlandię i TPS. To klub z dużą historią, bo mowa o ośmiokrotnym mistrzu kraju, który w poprzednim sezonie wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Dla Tsirigotisa może to być ciekawe miejsce do odbudowy, zwłaszcza że zespół jako beniaminek będzie potrzebował piłkarzy gotowych walczyć o swoją pozycję.
Znaczenie ma także kalendarz rozgrywek. Sezon w Finlandii rusza na początku kwietnia, więc napastnik nie będzie musiał długo czekać na możliwość wejścia w treningowy i meczowy rytm. Z perspektywy Górnika to szansa, że zawodnik wreszcie zacznie regularnie grać, a z perspektywy samego piłkarza to okazja, by zatrzymać niekorzystny trend i udowodnić, że wcześniejsze problemy nie przekreślają jego potencjału. Właśnie dlatego najbliższe miesiące mogą mieć dla Greka kluczowe znaczenie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY