Raków Częstochowa wygrał z Pogonią Szczecin, ale po meczu uwagę zwróciła nie tylko gra zespołu, lecz także kolejna nieobecność Lamine’a Diaby’ego-Fadigi. Napastnik po raz drugi z rzędu nie znalazł się w kadrze meczowej, a wokół powodów jego absencji pojawiły się spekulacje. Sam zawodnik postanowił je uciąć i ujawnił, że zmaga się z urazem mięśnia przywodziciela. To ważna informacja dla częstochowskiego klubu, bo przed nim bardzo istotny etap sezonu, także na arenie międzynarodowej.
Nieobecność 25-letniego piłkarza była zauważalna już kilka dni wcześniej, gdy Raków rywalizował w ćwierćfinale Pucharu Polski z Avią Świdnik. Wtedy również zabrakło go w meczowej osiemnastce, ale klub nie przekazał oficjalnie, co stoi za takim stanem rzeczy. Gdy sytuacja powtórzyła się przy okazji ligowego starcia z Pogonią, temat zaczął budzić coraz większe zainteresowanie.
Lamine Diaby-Fadiga ujawnił powód absencji w Rakowie
Wokół nieobecności napastnika zaczęły pojawiać się różne domysły. Jeden z internetowych komentarzy sugerował, że absencja może mieć związek z Ramadanem, jednak sam zawodnik szybko odniósł się do tych przypuszczeń i wyjaśnił, że powód jest zupełnie inny. Przekazał, że zmaga się z kontuzją mięśnia przywodziciela, czym ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości.
To wyjaśnienie ma duże znaczenie, bo wcześniej brakowało oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Tym samym dopiero słowa samego piłkarza potwierdziły, że problem ma podłoże zdrowotne, a nie wynika z decyzji sztabu czy kwestii pozaboiskowych. Dla kibiców Rakowa to cenna informacja, bo pozwala lepiej zrozumieć sytuację kadrową zespołu przed kolejnymi spotkaniami.
Kontuzja mięśnia przywodziciela problemem przed Europą
Uraz pojawia się w bardzo wymagającym momencie sezonu. Przed Rakowem bowiem nie tylko walka w Ekstraklasie, ale również ważne spotkanie w europejskich pucharach. Częstochowianie mają przed sobą pierwszy mecz 1/8 finału Ligi Konferencji, a rywalem będzie ACF Fiorentina. Takie starcie wymaga możliwie najszerszej i najmocniejszej kadry, dlatego każda absencja ofensywnego zawodnika może mieć znaczenie.
Brak Diaby’ego-Fadigi to dla sztabu szkoleniowego realny problem. Nawet jeśli nie zawsze był postacią pierwszoplanową, to pozostawał jednym z piłkarzy, którzy mogli dać drużynie dodatkowe rozwiązania w ataku. W rywalizacji rozgrywanej co kilka dni głębia składu staje się szczególnie istotna, dlatego każda kontuzja ogranicza pole manewru trenera.
Czy Diaby-Fadiga zagra z Fiorentiną?
Sam zawodnik zaznaczył, że robi wszystko, by jak najszybciej wrócić do zdrowia. To pokazuje, że chce być do dyspozycji drużyny na kluczowy fragment sezonu, ale na ten moment trudno zakładać, że zdąży odzyskać pełną gotowość już na najbliższy mecz. Problemy z przywodzicielem bywają uciążliwe, a zbyt szybki powrót do gry mógłby jedynie pogłębić kłopot.
W praktyce oznacza to, że występ napastnika w czwartkowym spotkaniu stoi pod dużym znakiem zapytania. W takiej sytuacji Raków musi przygotowywać się na wariant bez niego, a ewentualny powrót zawodnika należałoby traktować raczej jako pozytywne zaskoczenie niż scenariusz pewny. Na dziś najważniejsze pozostaje to, by piłkarz spokojnie przepracował proces dochodzenia do zdrowia i wrócił do gry w pełni sił.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY