To miał być kolejny spokojny występ Jude’a Bellinghama w LaLidze, a skończyło się po zaledwie kilkunastu minutach i natychmiastowym niepokojem w Madrycie. Pomocnik Realu Madryt doznał urazu i szybko opuścił boisko, a klub wydał już oficjalny raport medyczny.
Real Madryt wygrał z Rayo Vallecano, ale stracił ważnego zawodnika
W niedzielne wczesne popołudnie Real Madryt, będący wiceliderem LaLigi, podejmował Rayo Vallecano. Mecz okazał się wyjątkowo nerwowy i zakończył się zwycięstwem „Królewskich” 2:1. Decydujący moment przyszedł dopiero w samej końcówce – rzut karny wykorzystał Kylian Mbappé, trafiając w setnej minucie spotkania.
Wygrana miała duże znaczenie w kontekście tabeli, bo pozwoliła utrzymać minimalny dystans punktowy do prowadzącej FC Barcelony. Walka o tytuł zaczęła wyglądać jak wyścig na pełnych obrotach, ale radość z trzech punktów została mocno przygaszona wydarzeniami z początku meczu.
Kontuzja Jude’a Bellinghama po 10 minutach gry
Jude Bellingham pojawił się na murawie, jednak jego występ trwał bardzo krótko. Jeszcze w pierwszym kwadransie spotkania piłkarz złapał się za nogę i nie był w stanie kontynuować gry. Szybko stało się jasne, że problem nie jest błahy, a sztab medyczny Realu Madryt od razu rozpoczął diagnostykę.
W klubowym komunikacie przekazano, że u Jude’a Bellinghama zdiagnozowano uraz mięśnia półścięgnistego w lewej nodze. To struktura odpowiedzialna między innymi za zginanie stawu kolanowego i stabilizację podczas biegu, dlatego takie kontuzje potrafią mocno ograniczać ruch oraz wymagają ostrożnego prowadzenia rehabilitacji. Klub podkreślił, że sytuacja będzie monitorowana, a ostateczny czas przerwy zależy od rozwoju leczenia.
Ile potrwa przerwa i jakie mecze są zagrożone
W medialnych doniesieniach pojawia się scenariusz około miesięcznej absencji. Jeśli taki wariant się potwierdzi, Real Madryt będzie musiał radzić sobie bez jednego z kluczowych zawodników w najważniejszych tygodniach sezonu. Wśród spotkań, w których brak Bellinghama może być szczególnie odczuwalny, wymienia się między innymi baraże o 1/8 finału Ligi Mistrzów z Benfiką. To nie pierwszy raz, gdy Jude Bellingham musi pauzować w obecnych rozgrywkach. Wcześniej opuścił początek sezonu z powodu urazu pleców, co już wtedy wybiło go z rytmu.
Mimo problemów zdrowotnych Bellingham zdążył uzbierać 28 występów w barwach Realu Madryt. W tym czasie dorzucił sześć bramek i cztery asysty, a jego rola w ofensywie pozostaje jedną z najważniejszych w zespole. Jeżeli przerwa potrwa kilka tygodni, trener Álvaro Arbeloa będzie musiał przestawić środek pola i znaleźć alternatywę dla zawodnika, który łączy intensywność w pressingu z jakością w ataku. W najbliższych dniach kluczowe będą kolejne badania oraz to, jak organizm Bellinghama zareaguje na pierwszą fazę leczenia.