Girona miała być dla Marca-André ter Stegena przepustką do regularnej gry i spokojnego budowania formy przed mundialem. Zamiast tego pojawił się scenariusz, którego najbardziej obawiają się bramkarze: poważniejszy uraz, decyzja o operacji i realna groźba długiej przerwy, która może wywrócić plany nie tylko piłkarza, ale też klubów, z którymi jest związany.
Kontuzja ter Stegena w Gironie: co wydarzyło się w meczu z Realem Oviedo
Marc-André ter Stegen nabawił się urazu w spotkaniu Girony z Realem Oviedo, zakończonym porażką 0:1. Klub z Katalonii potwierdził kontuzję 2 lutego, a następnie opublikował kolejny komunikat, z którego wynika, że początkowe obawy nie były przesadzone. Dla bramkarza to szczególnie pechowy moment, bo dopiero co zaczął łapać rytm meczowy w nowym miejscu.
Ter Stegen trafił do Girony na wypożyczenie z FC Barcelony z jasnym celem: regularnie grać i utrzymać wysoką dyspozycję w perspektywie zbliżającego się mundialu. Po zmianie klubu zdążył wystąpić tylko dwa razy. Drugi mecz zakończył się jednak kontuzją, która natychmiast postawiła pod znakiem zapytania sens całego planu — przynajmniej w krótkim terminie.
Operacja ścięgna udowego: oficjalny komunikat klubu
Początkowo mówiło się o około dwóch miesiącach przerwy i możliwej interwencji chirurgicznej. Teraz wiadomo już, że zabieg będzie konieczny. Girona poinformowała, że bramkarz w piątek przejdzie operację związaną z kontuzją ścięgna udowego odniesioną w meczu z Realem Oviedo. Jednocześnie klub zaznaczył, że dopiero po zabiegu zostanie doprecyzowany czas absencji i plan powrotu na boisko.
Decyzja o operacji zapadła po dodatkowych badaniach, co sugeruje, że uraz jest bardziej złożony, niż początkowo zakładano. W przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że przerwa może potrwać nawet do czterech miesięcy. Przy takim wariancie termin powrotu stałby się nie tylko sportowym wyzwaniem, ale też problemem dla samego zawodnika, który walczy o ciągłość gry w kluczowym okresie przygotowań do mundialu. W praktyce każdy tydzień bez treningu bramkarskiego w pełnym zakresie oznacza trudniejszy powrót do rytmu meczowego.
FC Barcelona w tle: kontrakt, historia i stawka całej sytuacji
Choć ter Stegen aktualnie przebywa w Gironie, jego sytuacja wciąż jest mocno związana z FC Barceloną. Niemiec trafił do „Dumy Katalonii” przed sezonem 2014/2015 i od tamtej pory uzbierał dla klubu łącznie 423 występy. Jego kontrakt z mistrzami Hiszpanii obowiązuje do 30 czerwca 2028 roku, co pokazuje, że to wciąż zawodnik o dużej wartości dla Barcelony. Dłuższa przerwa po operacji może więc mieć konsekwencje nie tylko dla Girony, która traci bramkarza, ale też dla szerszych planów sportowych i kadrowych.
Najbliższe tygodnie będą dla ter Stegena testem cierpliwości. Operacja zamyka temat doraźnych spekulacji, ale otwiera nowy etap: rehabilitację, stopniowe wdrażanie treningu i ostrożny powrót do obciążeń. Ostateczna długość absencji ma zostać określona dopiero po zabiegu, jednak już teraz widać, że ten uraz może poważnie skomplikować plany bramkarza na najważniejszą część sezonu i na reprezentacyjne cele.