Kontuzja Ferrana Torresa przyszła w najgorszym możliwym momencie dla Barcelony, ale z polskiej perspektywy może oznaczać coś bardzo konkretnego: większą liczbę minut Roberta Lewandowskiego na środku ataku. Po porażce z Realem Sociedad „Blaugrana” nie tylko straciła punkty, lecz także wypada jej zawodnik, który ostatnio coraz częściej zabierał miejsce w pierwszym składzie. Teraz układ ofensywy może się nagle przestawić.
Ferran Torres wypada na najbliższe mecze Barcelony
Barcelona potwierdziła uraz Ferrana Torresa po niedzielnym spotkaniu, w którym zespół przegrał 1:2 z Realem Sociedad. Hiszpan nie dokończył meczu w pełnym komforcie i szybko stało się jasne, że problem jest poważniejszy niż drobne naciągnięcie.
Klub poinformował, że napastnik doznał kontuzji mięśnia półbłoniastego w prawej nodze. Przewidywany czas przerwy ma wynieść około dziesięciu dni, co oznacza absencję w najbliższym, bardzo intensywnym fragmencie kalendarza.
Jakie mecze opuści Torres?
Przy wskazanym terminie rekonwalescencji Torres ma wypaść z trzech spotkań:
-
dwóch meczów Ligi Mistrzów (ze Slavią oraz z Kopenhagą),
-
ligowego starcia z Realem Oviedo.
Dodatkowo jego występ w kolejnym meczu z Elche stoi pod znakiem zapytania, bo spotkanie ma wypaść tuż po dacie, którą klub podał jako orientacyjny koniec przerwy.
Dlaczego to ważne dla Lewandowskiego?
Z punktu widzenia Roberta Lewandowskiego ta kontuzja może okazać się kluczowa. Torres w ostatnim czasie cieszył się sporym zaufaniem trenera i zdarzało się, że to właśnie on dostawał miejsce w wyjściowej jedenastce kosztem Polaka. Flick dawał mu szanse regularnie, a Hiszpan odpłacał się liczbami — w tym sezonie zdobył już 15 bramek.
Gdy wypada zawodnik z taką rolą, trener musi szybko znaleźć rozwiązanie, a najprostsze jest oczywiste: przesunięcie Lewandowskiego z powrotem do roli głównej „dziewiątki” na kilka spotkań z rzędu.
Flick ma alternatywy, ale układ wygląda klarownie
Barcelona wciąż ma opcje w ofensywie, jednak układ ról faworyzuje Lewandowskiego. Marcus Rashford jest jednym z rozwiązań, ale to zawodnik, który zwykle najlepiej wygląda na skrzydle, gdzie może korzystać z szybkości i wejść w pojedynek. W ustawieniu z klasycznym napastnikiem najbardziej logiczne jest więc zostawienie mu boku, a centralną pozycję oddanie Polakowi. Taka konfiguracja może sprawić, że Lewandowski dostanie serię minut, której ostatnio czasem brakowało.
Dobre wieści: Raphinha wraca do kadry
Wśród informacji wokół Barcelony pojawia się też pozytywny akcent. Po krótkiej przerwie zdrowotnej gotowy do gry jest Raphinha. Brazylijczyk dostał zielone światło od lekarzy i znalazł się w kadrze na mecz ze Slavią w Lidze Mistrzów. To istotne, bo jego obecność zwiększa jakość na skrzydle i może ułatwić grę napastnikowi w polu karnym.
Co może się zmienić w najbliższych dniach?
Brak Torresa może sprawić, że Barcelona wróci do bardziej klasycznego układu z Lewandowskim jako centralnym punktem ataku, wspieranym przez skrzydłowych i ofensywnych pomocników. Dla „Blaugrany” to test głębi składu w trudnym kalendarzu, a dla Lewandowskiego — realna okazja, by umocnić swoją pozycję i wykorzystać moment, kiedy konkurencja o miejsce w środku ataku po prostu znika.