Real Madryt znów musi zmierzyć się z problemami kadrowymi w defensywie. Éder Militão doznał urazu podczas towarzyskiego meczu reprezentacji Brazylii z Tunezją i w najbliższych tygodniach nie będzie do dyspozycji Xabiego Alonso. Choć kontuzja nie należy do najcięższych, sytuacja w szeregach „Królewskich” robi się coraz bardziej napięta.
Pecha nie brakuje – drugie poważne osłabienie Brazylii
Zgrupowanie „Canarinhos” dało o sobie znać nie tylko klubowi z Madrytu. Wcześniej uraz wykluczył z gry Gabriela Magalhãesa. Obrońca Arsenalu nabawił się kontuzji uda w meczu z Senegalem, a przewidywana przerwa może potrwać nawet do dwóch miesięcy. To już wówczas wyglądało na sporą stratę dla Brazylii, ale problem okazał się większy, bo niedługo później z murawy zszedł także Militão.
Stoper Realu poczuł ból w okolicy przywodziciela mniej więcej po godzinie gry w meczu z Tunezją. Nie był w stanie kontynuować spotkania i od razu zgłosił sztabowi konieczność zejścia z boiska.
Badania w Madrycie potwierdziły uraz
Po powrocie do Hiszpanii Brazylijczyk natychmiast przeszedł szczegółową diagnostykę. Wyniki potwierdziły kontuzję mięśniową przywodziciela w prawej nodze, co Real Madryt zakomunikował w oficjalnym oświadczeniu.
Według klubowych lekarzy przerwa zawodnika potrwa od dwóch do trzech tygodni, co oznacza, że jego powrót do gry może nastąpić dopiero w połowie grudnia.
Mecze, które opuści Militão
Jeśli przewidywania sztabu medycznego się potwierdzą, stoper nie pojawi się na boisku w najbliższych spotkaniach:
-
z Elche w lidze,
-
z Olympiakosem w europejskich pucharach,
-
z Gironą,
-
a także najprawdopodobniej z Athletikiem.
Dla Xabiego Alonso oznacza to konieczność kolejnych korekt w formacji obronnej, która już wcześniej była osłabiona.
Lawina problemów zdrowotnych w Realu
W ostatnich tygodniach lista nieobecnych w Madrycie robi się niepokojąco długa. Z drużyną nie trenują m.in.:
-
Thibaut Courtois,
-
Antonio Rüdiger,
-
Dani Carvajal,
-
Franco Mastantuono,
-
Federico Valverde,
-
Aurélien Tchouaméni.
Do tego grona doszli zawodnicy, którzy wrócili ze zgrupowań z drobnymi urazami lub przeciążeniami: Dean Huijsen, Eduardo Camavinga i Kylian Mbappé. W praktyce oznacza to, że niemal każda formacja Realu wymaga tymczasowego łatania składu.
Militão – ważny element mimo ograniczonego czasu gry
27-letni obrońca nie występował w tym sezonie tak często jak w poprzednich latach, ale i tak zdołał zaznaczyć swoją obecność. W trzynastu meczach zanotował jednego gola i jedną asystę, regularnie pokazując, że w pełni zdrowia jest jednym z najpewniejszych defensorów zespołu.
Jego obecna absencja ponownie komplikuje sytuację kadrową Realu, który w najbliższych tygodniach będzie musiał łączyć mecze ligowe i występy w Europie, dysponując mocno przetrzebioną linią obrony.