José Pozo rozpoczął najtrudniejszy mecz tego sezonu już poza boiskiem. Hiszpański pomocnik Pogoni Szczecin przeszedł operację po bardzo poważnej kontuzji i przekazał kibicom wiadomość, w której dał jasno do zrozumienia, że teraz całą energię kieruje na walkę o powrót. Dla szczecińskiego zespołu to bolesna strata, bo uraz wyklucza go nie tylko z końcówki obecnych rozgrywek, ale najpewniej także z początku kolejnych.
Latem transfer Hiszpana do Pogoni wzbudził spore zainteresowanie, bo klub sięgnął po zawodnika dobrze znanego z boisk Ekstraklasy. Pozo po przenosinach do Szczecina miał wnieść do ofensywy kreatywność, doświadczenie i większy spokój w grze pod bramką rywala. W bieżących rozgrywkach zdążył rozegrać 19 spotkań ligowych, strzelił dwa gole i zanotował asystę, a jednym z jego najlepszych momentów był mecz z Koroną Kielce, w którym po wejściu z ławki przesądził o zwycięstwie swojej drużyny.
José Pozo po operacji. Piłkarz Pogoni Szczecin zabrał głos
Po spotkaniu z Lechią Gdańsk wydawało się, że pomocnik wciąż będzie ważnym elementem układanki Pogoni, ale później przyszły fatalne wieści. W trakcie treningu doznał poważnych urazów, które całkowicie zmieniły jego sytuację. U zawodnika stwierdzono uszkodzenie łydki oraz zerwanie ścięgna Achillesa, a więc kontuzję należącą do najtrudniejszych i najbardziej wymagających pod względem powrotu do pełnej sprawności.
Taki uraz oznacza dla piłkarza długą przerwę i konieczność przejścia całego procesu leczenia oraz żmudnej rehabilitacji. Wstępne prognozy są bardzo niepokojące, bo mowa o absencji liczonej nawet w sześciu do ośmiu miesięcy. To sprawia, że Hiszpan nie pomoże już drużynie w obecnym sezonie, a wiele wskazuje na to, że opuści również początek kolejnej kampanii.
Poważna kontuzja wyklucza go na wiele miesięcy
W weekend Pozo zamieścił w mediach społecznościowych wiadomość do kibiców, w której poinformował, że zabieg jest już za nim. Podkreślił, że czuje wdzięczność wobec lekarzy i całego personelu medycznego, którzy opiekowali się nim podczas leczenia. Szczególnie zaznaczył rolę specjalistów z Barcelony, gdzie przeszedł operację, i dał do zrozumienia, że trafił pod bardzo dobrą opiekę.
Hiszpan nie zapomniał również o klubie. W swoim wpisie okazał wdzięczność Pogoni Szczecin za wsparcie na każdym etapie, a także docenił pomoc sztabu medycznego i kolegów z drużyny. Najważniejsza część jego przekazu dotyczyła jednak tego, co przed nim. Zawodnik zaznaczył, że teraz koncentruje się już wyłącznie na rekonwalescencji i ciężkiej pracy, by wrócić do gry w jak najlepszej formie.
Pogoń Szczecin czeka na jego powrót
Dla szczecińskiego zespołu to bardzo zła wiadomość, bo kontuzja Pozo oznacza ubytek zawodnika, który mógł dawać drużynie konkret w ofensywie i wnosić do gry sporo jakości. W sytuacji, gdy Pogoń nie należy do czołówki tabeli i musi patrzeć przede wszystkim na ustabilizowanie swojej pozycji, brak doświadczonego pomocnika może być odczuwalny w najbliższych miesiącach.
Najważniejsze fakty dotyczące sytuacji Hiszpana wyglądają dziś tak:
- José Pozo przeszedł operację po poważnej kontuzji,
- zawodnik uszkodził łydkę i zerwał ścięgno Achillesa,
- przewidywana przerwa w grze wynosi od sześciu do ośmiu miesięcy,
- piłkarz nie zagra już w obecnym sezonie,
- zagrożony jest także jego start w kolejnych rozgrywkach,
- pomocnik podziękował lekarzom, klubowi i drużynie za wsparcie.
Pogoń Szczecin zajmuje obecnie 13. miejsce w tabeli, a więc znajduje się w momencie sezonu, w którym każdy problem kadrowy może mieć znaczenie. W przypadku Pozo najważniejsze nie będzie już jednak to, kiedy znów pojawi się w meczowej kadrze, ale czy spokojnie i bez komplikacji przejdzie cały proces powrotu. Teraz dla niego liczy się przede wszystkim jedno — odzyskać zdrowie i wrócić na boisko silniejszym niż przed kontuzją.