Górnik Zabrze przechodzi trudniejszy moment sezonu. Lider Ekstraklasy w trzech ostatnich kolejkach zdobył tylko jeden punkt, a kulminacją słabszej dyspozycji była dotkliwa porażka 0:4 w Radomiu. W tym spotkaniu zespół Michala Gašparíka musiał radzić sobie bez dwóch kluczowych pomocników – Jarosława Kubickiego oraz Lukáša Ambrosa. Teraz klub wyjaśnił, dlaczego obaj nie znaleźli się w kadrze na mecz z Radomiakiem.
Górnik przegrywa w Radomiu, a brak pomocników daje się we znaki
Zabrzanie, mimo świetnego początku sezonu i pozycji lidera tabeli, od kilku tygodni mają wyraźny problem z utrzymaniem wcześniejszego tempa. W Radomiu drużyna była zupełnie bezradna, a Gašparík otwarcie przyznał, że absencja dwóch zawodników środka pola poważnie ograniczyła jego możliwości taktyczne.
Kubicki i Ambros należą do najpewniejszych punktów Górnika – odpowiadają za odbiór, organizację gry i równowagę w środku boiska. Ich brak natychmiast odbił się na jakości drużyny, co było widoczne szczególnie w drugiej części meczu.
Co stało się Kubickiemu i Ambrosowi? Klub zabiera głos
Dotychczas klub informował jedynie o „urazach”, które wykluczyły obydwu piłkarzy z rywalizacji. Teraz rzecznik Górnika Zabrze, Mateusz Antczak, przekazał więcej szczegółów dotyczących sytuacji obu zawodników.
Jak wyjaśnił, Kubicki opuszczał poprzednie spotkanie przeciwko Wiśle Płock z powodu choroby. W kolejnych dniach na treningach zarówno on, jak i Ambros doznali drobnych urazów, które uniemożliwiły im pełny udział w przygotowaniach do meczu w Radomiu. Sztab szkoleniowy nie chciał podejmować ryzyka i zdecydował, że żaden z nich nie zostanie wystawiony do gry.
Optymistyczne prognozy przed Pucharem Polski
Najważniejszą informacją dla kibiców zabrzańskiego zespołu jest jednak to, że obaj pomocnicy mają szansę powrócić do składu znacznie szybciej, niż można było przypuszczać po piątkowej absencji. Klub przewiduje, że Kubicki i Ambros będą gotowi na wtorkowe spotkanie Pucharu Polski.
To ogromne wzmocnienie, ponieważ Górnik poważnie traktuje tegoroczne rozgrywki pucharowe i liczy na awans do fazy ćwierćfinałowej. W rywalizacji o kolejną rundę zabrzanie zmierzą się z bardzo dobrze dysponowaną ostatnio Lechią Gdańsk.
Lechia na fali przed starciem z Górnikiem
Najbliższy rywal Górnika wyraźnie złapał formę. Lechia Gdańsk w weekend efektownie pokonała Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 5:1 i może pochwalić się serią trzech spotkań bez porażki. To sprawia, że wtorkowe starcie zapowiada się jako jedno z najciekawszych w tej fazie Pucharu Polski.
Powrót Kubickiego i Ambrosa może odegrać kluczową rolę w tak wymagającym meczu, szczególnie że Górnik musi odzyskać kontrolę w środku pola — element, którego zabrakło w Radomiu.
Górnik potrzebuje impulsu
Choć zabrzański zespół wciąż pozostaje liderem Ekstraklasy, ostatnie wyniki jasno pokazują, że potrzebny jest szybki powrót do sportowej równowagi. Obecność dwóch podstawowych pomocników może być właśnie tym impulsem, który pozwoli „Trójkolorowym” wrócić na zwycięską ścieżkę i utrzymać przewagę w ligowej tabeli.