Miał być szybkim impulsem na drugą część sezonu, a tymczasem w Mediolanie pojawia się kolejny znak zapytania. Niclas Füllkrug, który dopiero co dołączył do AC Milanu jako zimowe wzmocnienie, najprawdopodobniej znów będzie pauzował. Uraz, którego doznał w ostatnim meczu, może wyhamować jego wejście do drużyny w momencie, gdy „Rossoneri” potrzebują bramek jak tlenu — i to nie tylko ze względu na tabelę, ale też narastające kłopoty kadrowe.
Zimowy ruch Milanu: wypożyczenie i opcja wykupu
Füllkrug trafił do Milanu na początku stycznia na zasadzie wypożyczenia z West Hamu. Porozumienie obejmuje również możliwość wykupu, szacowaną na około pięć milionów euro. Taki model transferu miał dać klubowi elastyczność: sprawdzić napastnika w boju, a jednocześnie zabezpieczyć scenariusz, w którym się „zaskoczy” i zostanie na dłużej.
Co istotne, Niemiec bardzo szybko został wprowadzony do zespołu. W dniu oficjalnej prezentacji zaliczył debiut ligowy, a w kolejnych występach stopniowo dostawał coraz większą rolę — od wejść z ławki aż po pierwszy występ w podstawowym składzie.
Złamanie palca u stopy? Co wiadomo o kontuzji
W meczu z Fiorentiną napastnik miał nabawić się urazu palca u stopy, a najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada nawet złamanie. Na ten moment nie ma stuprocentowej pewności, jak długo potrwa przerwa, ale jedno jest przesądzone: Füllkrug nie zagra w najbliższym ligowym spotkaniu z Como.
W tle przewija się kilka wariantów. Według ostrożniejszych prognoz absencja mogłaby potrwać kilka tygodni, choć pojawiają się też bardziej optymistyczne sygnały, że przerwa może być krótsza i zawodnik spróbuje wrócić szybciej — nawet na jedno z kolejnych ligowych starć. W najbardziej „bezpiecznym” planie jego gotowość miałaby przypadać na bardzo ważny mecz z Romą 25 stycznia.
Problemy w ofensywie Milanu: domino kadrowe
Kłopot polega na tym, że to nie jest jedyny ból głowy w ataku. W spotkaniu z Como pod znakiem zapytania stoi także dostępność Rafaela Leão, a Santiago Giménez pozostaje wyłączony z gry na dłużej. Jeśli te absencje nałożą się na siebie, Allegri może zostać zmuszony do improwizacji: zmian ustawienia, przesuwania zawodników na nietypowe pozycje albo oparcia gry o rozwiązania awaryjne.
W takiej sytuacji nawet krótsza pauza nowego napastnika jest odczuwalna, bo zabiera trenerowi opcję, którą dopiero zaczął „montować” w schematach zespołu.
Füllkrug i zdrowie: powtarzający się temat
Dodatkowy niepokój buduje kontekst ostatnich kilkunastu miesięcy. Füllkrug ma za sobą trudny okres zdrowotny — wcześniej wypadał z gry z powodu problemów ze ścięgnem Achillesa oraz urazów mięśniowych uda. Łącznie opuścił wiele spotkań, co wpływa nie tylko na rytm meczowy, ale też na proces adaptacji w nowym klubie. A Milan liczył na to, że dostanie napastnika „na już”, który szybko zacznie dawać konkrety.
Najbliższe dni pokażą, czy uraz okaże się drobną przeszkodą, czy kolejnym rozdziałem pechowej serii. Na razie Milan musi przygotować się na mecz bez nowego snajpera i jednocześnie pilnować, by pozostałe braki w ofensywie nie rozlały się na cały zespół. Bo jeśli w styczniu tracisz napastników, szybko tracisz też punkty — a te, jak zwykle, najtrudniej odzyskać.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY