GKS Tychy zamknął zimę ruchem, który może odbić się echem po obu stronach. Kamil Głogowski odchodzi z zespołu walczącego o punkty w I lidze i wybiera projekt, który w tym sezonie zaskakuje regularnością — a jego nowy klub ma jasny cel: utrzymać tempo rewelacyjnego beniaminka.
Zmiana dotyczy rundy wiosennej, bo w barwach GKS-u Tychy 21-letniego stopera nie zobaczymy już po przerwie. Obrońca przeniósł się do Pogoni Grodzisk Mazowiecki, czyli ligowego rywala, który na tym etapie rozgrywek należy do czołówki.
Kamil Głogowski odchodzi z GKS-u Tychy
Transfer został dopięty na finiszu zimowego okna w Polsce. Głogowski opuścił drużynę z Tychów, w której jesienią był w regularnym obiegu meczowym, ale wraz z upływem czasu jego rola malała. Zawodnik ma już na koncie status dwukrotnego młodzieżowego reprezentanta Polski, co sprawia, że jego ruch jest zauważalny także z perspektywy rozwoju kariery.
Istotne jest również to, że rozstanie nastąpiło w formule pozasprzedażowej — obrońca rozwiązał umowę z GKS-em i jako wolny zawodnik związał się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki na czas nieokreślony.
Nowy klub i nowy trener: Pogoń Grodzisk Mazowiecki
Dla Głogowskiego to kolejny etap w karierze i jednocześnie czwarty klub w seniorskiej piłce. W Pogoni trafi pod skrzydła Piotra Stokowca, a więc szkoleniowca, który lubi mieć w kadrze zawodników gotowych do pracy w organizacji gry i konsekwentnej defensywie.
Sama Pogoń to jeden z najgłośniejszych beniaminków sezonu — drużyna trzyma się wysoko w tabeli i nie musiała przeprowadzać rewolucji kadrowej. Tym bardziej ten ruch wygląda na transfer celowany: chodzi o konkretne uzupełnienie, a nie masowe „łatanie” składu.
Jak wyglądał pobyt Głogowskiego w Tychach
Jesienią prawonożny stoper dość często rozpoczynał spotkania w podstawowym składzie GKS-u. Nie był jednak postacią, która w wyraźny sposób narzucałaby się formą czy liczbami. Z czasem sytuacja zaczęła się komplikować, a po zmianach w klubie jego pozycja wyraźnie osłabła.
Po wznowieniu rozgrywek ligowych Głogowski regularnie wypadał poza kadrę meczową. Cały pobyt w Tychach zamknął w 15 występach, a jedyną bramkę zdobył w spotkaniu z Pogonią Siedlce.
Droga od Hutnika i Wisły do kolejnej szansy
Zanim trafił do Tychów, przez trzy sezony grał w Hutniku Kraków, gdzie zbierał doświadczenie w seniorskim futbolu i uczył się gry w kontakcie. Wcześniej rozwijał się w Wiśle Kraków, zwracając uwagę w Centralnej Lidze Juniorów, jednak do debiutu w pierwszej drużynie „Białej Gwiazdy” ostatecznie nie doszło.
Przenosiny do Pogoni Grodzisk Mazowiecki można więc czytać jako próbę złapania nowego rozpędu — w środowisku, które jest na fali, a jednocześnie może zapewnić realną rywalizację o miejsce w składzie.
Pogoń wzmacnia się punktowo przed wiosną
Pogoń, zajmująca piąte miejsce w tabeli, nie potrzebowała szerokich wzmocnień na rundę wiosenną. Poza Głogowskim do zespołu dołączył jedynie Hubert Adamczyk, sprowadzony z Zagłębia Lubin. To potwierdza, że klub stawia na stabilność i korekty, a nie na gruntowną przebudowę.
Dla Głogowskiego to jasny sygnał: ma wejść do drużyny, która działa, i dołożyć do niej konkretną wartość. Jeśli szybko złapie rytm i odbuduje swoją pozycję, ta zmiana może okazać się korzystna dla obu stron — Pogoni pomoże utrzymać miejsce w czołówce, a sam zawodnik odzyska regularność, której w Tychach w ostatnim czasie wyraźnie brakowało.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY