Nieobecność Michala Sáčka w kadrze meczowej Górnika Zabrze na spotkanie z Rakowem Częstochowa mogła wzbudzić niepokój wśród kibiców, zwłaszcza że Czech w niedalekiej przeszłości zmagał się z poważniejszymi problemami zdrowotnymi. Tym razem klub szybko rozwiał jednak wątpliwości. Przekaz płynący z Zabrza jest uspokajający, a absencja doświadczonego obrońcy nie ma związku z jego wcześniejszym urazem kolana.
Po wygranym 3:1 meczu z Rakowem Częstochowa jednym z tematów wokół Górnika Zabrze stała się nie tylko sama postawa drużyny, ale też brak Michala Sáčka w meczowej kadrze. Informacja o tym, że defensor nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych, od razu przyciągnęła uwagę sympatyków zespołu. Wiele osób zastanawiało się, czy za jego nieobecnością nie stoi powrót dawnych problemów zdrowotnych.
Takie obawy nie brały się znikąd. Czech przez długi czas wracał do pełnej dyspozycji po kontuzji, która zatrzymała go jeszcze w poprzednim sezonie. Z tego powodu każda przerwa w grze automatycznie budzi czujność, zwłaszcza że chodzi o piłkarza, który po dojściu do formy szybko pokazał, jak wiele może dać drużynie.
Michal Sáček poza kadrą Górnika Zabrze. Kibice obawiali się nawrotu kontuzji
Górnik sięgnął po Sáčka po wygaśnięciu jego umowy z Jagiellonią Białystok. Był to ruch, który można było uznać za odważny, bo choć umiejętności zawodnika nie podlegały dyskusji, znak zapytania stawiano przy jego zdrowiu. W barwach białostockiego klubu zapracował na opinię jednego z najlepszych prawych obrońców w Ekstraklasie, ale końcówkę poprzedniego etapu kariery naznaczyły problemy z kolanem.
Ostatni raz przed dłuższą przerwą pojawił się na boisku w połowie lutego. Później leczenie i rehabilitacja znacząco wydłużyły jego rozbrat z futbolem. Powrót do regularnej gry nie nastąpił więc szybko, a w nowym klubie musiał cierpliwie czekać na pierwszy oficjalny występ.
Uraz Michala Sáčka nie dotyczy kolana. Górnik przekazał ważną informację
Debiut w koszulce Górnika przypadł dopiero na początek rundy wiosennej. Od tego momentu Czech zanotował siedem występów i w krótkim czasie udowodnił, że potrafi wnieść do zespołu jakość, spokój i doświadczenie. Jego obecność była wyraźnie widoczna, dlatego brak w kadrze na mecz z Rakowem od razu stał się szeroko komentowany.
Klub początkowo informował jedynie o drobnym urazie, co nie dla wszystkich było wystarczającym wyjaśnieniem. Dopiero doprecyzowanie sytuacji pozwoliło uspokoić nastroje. Rzecznik prasowy Górnika Zabrze, Mateusz Antczak, wyjaśnił, że chodzi o problem z mięśniem czworogłowym. Jednocześnie podkreślił, że obecny uraz nie jest powiązany z wcześniejszą kontuzją, przez którą Sáček pauzował przez długi czas.
Górnik Zabrze może odetchnąć z ulgą po komunikacie w sprawie Czecha
To ważna wiadomość nie tylko dla sztabu szkoleniowego, ale też dla kibiców, którzy obawiali się najgorszego scenariusza. Informacja o tym, że nie doszło do odnowienia urazu kolana, oznacza, że sytuacja wygląda znacznie mniej groźnie, niż można było przypuszczać tuż po ogłoszeniu kadry meczowej.
W Zabrzu z pewnością liczą, że defensor szybko wróci do pełnej dyspozycji i ponownie będzie do dyspozycji trenera. Po miesiącach walki o zdrowie Sáček zdążył pokazać, że może być dla Górnika bardzo cennym ogniwem. Dlatego każda wiadomość dotycząca jego stanu fizycznego będzie w najbliższym czasie śledzona z dużą uwagą.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY