Lech Poznań będzie musiał radzić sobie bez jednego ze swoich kluczowych defensorów. Antonio Milić, który doznał urazu podczas spotkania z Wisłą Płock, nie zagra ani w pucharowym meczu z Piastem Gliwice, ani w ligowym pojedynku z Cracovią. Trener Niels Frederiksen potwierdził, że choć kontuzja nie okazała się groźna, zawodnik wymaga krótkiej przerwy.
Uraz podczas starcia z Wisłą Płock. Milić szybko opuścił boisko
Chorwacki stoper nie miał szczęścia w ostatnim ligowym występie. Już na początku bezbramkowego meczu w Płocku wylądował niefortunnie po pojedynku w powietrzu. Po kilku minutach było jasne, że nie może kontynuować gry — opuścił murawę po zaledwie dziesięciu minutach od pierwszego gwizdka.
Milić należy do graczy pierwszego wyboru w zespole Frederiksena. W obecnych rozgrywkach pauzował tylko w pięciu spotkaniach, głównie z powodu drobnych urazów, dlatego jego kolejna absencja jest dla sztabu szkoleniowego dużym wyzwaniem.
Badania bez dramatycznych wniosków, ale przerwa jest konieczna
Szczegółowe testy medyczne wykazały, że kontuzja nie jest poważna, co stanowi dobrą wiadomość dla kibiców „Kolejorza”. Mimo to Milić zmaga się z problemami mięśniowymi, które wymagają leczenia i ograniczenia obciążeń.
Niels Frederiksen poinformował, że obrońca na pewno nie wystąpi ani w pucharowym starciu z Piastem Gliwice, ani w ligowym meczu z Cracovią. Trener nie wykluczył również, że Chorwat może nie zdążyć wrócić na końcówkę fazy grupowej Ligi Konferencji.
Czy Milić wróci jeszcze na europejskie mecze w tym roku?
Szkoleniowiec Lecha zachowuje ostrożność i nie chce składać obietnic dotyczących powrotu defensora. Podkreśla, że decyzje będą uzależnione od tempa regeneracji. Istnieje szansa, że Chorwat pojawi się jeszcze w kadrze na dwa ostatnie spotkania w Europie, ale obecnie jest to scenariusz niepewny.
Wyniki Milicia w sezonie 2024/2025
Przed urazem 31-letni stoper zdążył wystąpić w 21 meczach, w których zanotował:
-
1 bramkę,
-
2 asysty.
Jego obecność w defensywie była jednym z filarów stabilności Lecha, dlatego jego brak może być zauważalny w najbliższych tygodniach.
Kto zastąpi Chorwata? Frederiksen ma kilka opcji
Choć absencja Milicia to niewątpliwie cios, Lech Poznań nie jest w tej sytuacji bez alternatyw. Do gry wraca Alex Douglas, który wcześniej zmagał się z urazem. Dobry okres ma również Wojciech Mońka, który coraz pewniej czuje się w linii obrony. W odwodzie pozostają także:
-
Mateusz Skrzypczak,
-
16-letni talent Hubert Janyszka.
To oznacza, że „Kolejorz” ma potencjalnie kilka rozwiązań, choć żadne nie zapewnia doświadczenia i jakości, które wnosi Milić. Chorwat nie doznał poważnej kontuzji, ale jego nieobecność w kluczowej części grudniowego terminarza jest nieunikniona. Lech stanie przed wyzwaniem utrzymania stabilności w defensywie bez jednego ze swoich najpewniejszych zawodników. Decydujące będzie tempo rehabilitacji — od niego zależy, czy Milić zdąży wrócić jeszcze przed zimową przerwą.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY