Paris Saint-Germain będzie zmuszone dokończyć pierwszą część rywalizacji w Lidze Mistrzów bez jednego ze swoich najbardziej uniwersalnych defensorów. Lucas Hernández otrzymał bowiem karę, która wyklucza go z trzech kolejnych spotkań europejskich. To konsekwencja czerwonej kartki, jaką zobaczył w intensywnym starciu z Tottenhamem.
Obrona PSG traci ważną opcję
Choć 29-letni zawodnik nie pełni obecnie roli kluczowego gracza w zespole Luisa Enrique, wciąż pozostaje jednym z bardziej elastycznych elementów kadry. Potrafi występować zarówno na lewej stronie defensywy, jak i w jej centralnej części, co sprawia, że szkoleniowiec chętnie sięga po jego usługi w rotacji składu. Do tej pory zgromadził dwanaście występów w bieżących rozgrywkach, co pokazuje, że mimo zaciętej rywalizacji o miejsce, wciąż pozostaje istotnym uzupełnieniem zespołu.
Surowa decyzja UEFA i jej przyczyna
Komisja Dyscyplinarna UEFA zdecydowała o zawieszeniu Hernándeza na trzy mecze. Tak zdecydowana sankcja jest efektem jego zachowania w doliczonym czasie gry pojedynku z Tottenhamem. Obrońca dopuścił się wówczas zagrania, które sędzia ocenił jako niebezpieczne – uderzył łokciem rywala, co skutkowało bezpośrednią czerwoną kartką.
W efekcie PSG traci zawodnika, który mógłby odegrać istotną rolę w kończących fazę grupową meczach, a terminarz paryżan w Lidze Mistrzów nie należy do najłatwiejszych.
PSG przed decydującymi starciami w grupie
Francuski klub musi teraz radzić sobie bez Hernándeza w pojedynkach przeciwko Athletikowi, Sportingowi i Newcastle United. Każdy z tych meczów może mieć znaczenie w rywalizacji o miejsce gwarantujące bezpośredni awans do 1/8 finału, bez konieczności udziału w dodatkowej rundzie pucharowej.
Zespół z Parc des Princes zajmuje obecnie drugą pozycję w grupie, a różnice punktowe w czołówce są na tyle niewielkie, że każde potknięcie może odmienić układ tabeli.
Czy PSG odwoła się od zawieszenia?
W klubie nie ukrywają, że wykluczenie Hernándeza komplikuje plany kadrowe, dlatego spodziewane jest odwołanie od decyzji UEFA. W stolicy Francji liczą, że kara zostanie złagodzona, co pozwoliłoby obrońcy wrócić już na kluczowy mecz z Newcastle, którego stawką może być bezpośredni bilet do fazy pucharowej.
Problemy kadrowe Luisa Enrique narastają
Brak Hernándeza nie jest jedynym zmartwieniem trenera PSG. Od dłuższego czasu w składzie brakuje Achrafa Hakimiego, który leczy kontuzję, a po powrocie ma dodatkowo udać się na Puchar Narodów Afryki. To oznacza, że Luis Enrique traci kolejnego podstawowego bocznego obrońcę na trudny okres sezonu.
Dodatkowo Nuno Mendes również zmagał się w ostatnich tygodniach z urazami. Choć wraca do treningów, sztab szkoleniowy nie chce nadmiernie obciążać zawodnika, aby nie doprowadzić do kolejnej przerwy w grze.
W takiej sytuacji każde osłabienie, nawet dotyczące gracza rezerwowego, może mieć istotny wpływ na rotację i jakość gry paryżan w końcówce roku.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY