Problemy kadrowe Realu Madryt znów dają o sobie znać i w newralgicznym momencie sezonu zmuszają sztab do kolejnych korekt. Tym razem pech dotknął Deana Huijsena – młody obrońca doznał urazu, który wyklucza go z najbliższego meczu ligowego, a jego występ w europejskich pucharach stoi pod dużym znakiem zapytania. To kolejny cios dla drużyny, która od miesięcy musi funkcjonować w trybie ciągłego gaszenia pożarów.
Real Madryt znów traci zawodnika przez kontuzję
Trwające rozgrywki są dla Realu Madryt wyjątkowo wymagające pod względem zdrowotnym. Od początku sezonu sztab szkoleniowy regularnie mierzy się z absencjami kluczowych piłkarzy, co utrudnia utrzymanie stabilnego składu i rytmu meczowego. Wcześniej z gry wypadali m.in. Kylian Mbappé, Trent Alexander-Arnold, Dani Ceballos, Antonio Rüdiger czy Franco Mastantuono. Teraz do tej listy dołączyło kolejne nazwisko.
W piątek urazu doznał Dean Huijsen. Hiszpański obrońca zmaga się z kontuzją łydki w prawej nodze, która – choć nie wygląda na bardzo poważną – wymaga przerwy w treningach i meczach. Szacuje się, że jego pauza może potrwać od pięciu do nawet siedmiu dni. To wystarczy, by definitywnie wykluczyć go z ligowego spotkania z Osasuną.
Liga Mistrzów pod znakiem zapytania
Znacznie większe obawy w Madrycie budzi jednak nie tylko absencja w La Liga, ale także możliwa nieobecność w kluczowym starciu europejskim. Sztab medyczny robi wszystko, aby Huijsen zdążył wrócić do pełnej sprawności na rewanżowe spotkanie z Benfica. Stawką tego meczu jest awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów, dlatego każdy dostępny defensor ma ogromne znaczenie przy układaniu wyjściowej jedenastki.
Jeżeli 20-latek nie zdąży się wyleczyć, trener będzie musiał oprzeć defensywę na pozostałych środkowych obrońcach. Do dyspozycji pozostają Antonio Rüdiger, Raúl Asencio oraz David Alaba. Austriak, który jeszcze niedawno był jednym z filarów linii obrony, obecnie pełni raczej rolę rezerwowego, co pokazuje, jak bardzo zmieniła się hierarchia w defensywie Realu w trakcie sezonu.
Jak ważny jest Huijsen dla zespołu?
Huijsen nie jest jedynie uzupełnieniem składu. W obecnych rozgrywkach wystąpił w 27 spotkaniach, spędzając na boisku ponad 2100 minut. Dołożył do tego bramkę oraz dwie asysty, a przede wszystkim dał zespołowi spokój i jakość w rozegraniu od tyłu. Jego absencja oznacza nie tylko lukę personalną, ale też konieczność zmiany pewnych mechanizmów w budowaniu akcji.
Dla Realu Madryt to kolejny moment, w którym trzeba sprawdzić głębię kadry i elastyczność taktyczną. Przy napiętym kalendarzu i walce na kilku frontach każda, nawet kilkudniowa kontuzja potrafi zaburzyć plan przygotowań. Najbliższe dni pokażą, czy Huijsen zdąży wrócić na czas i pomóc drużynie w kluczowym starciu europejskim, czy też Real będzie musiał radzić sobie bez niego w jednym z najważniejszych meczów tej części sezonu.