Wieczysta Kraków wygrała 3:1 z Puszczą Niepołomice i potwierdziła, że jest w stanie dowozić wynik nawet wtedy, gdy brakuje jednego z filarów składu. W kadrze meczowej zabrakło Kamila Dankowskiego, co dla wielu kibiców mogło być zaskoczeniem, bo prawy obrońca w ostatnich miesiącach praktycznie nie schodził z boiska. Kulisy absencji uspokajają jednak nastroje — chodzi o drobny uraz, a powrót ma być szybki.
Wieczysta Kraków – Puszcza Niepołomice 3:1: pewne zwycięstwo mimo osłabienia
Niedzielne starcie z Puszczą Niepołomice zakończyło się wygraną Wieczystej Kraków 3:1. Wynik jest tym cenniejszy, że „Żółto-Czarni” przystąpili do meczu bez zawodnika, który w tym sezonie był jednym z najbardziej eksploatowanych. Mimo braku Dankowskiego zespół zachował stabilność w defensywie, a w ofensywie potrafił zamienić przewagę na bramki, nie zostawiając rywalowi zbyt wiele przestrzeni na odwrócenie losów spotkania.
Kamil Dankowski jest ważnym elementem układanki trenera Kazimierza Moskala, dlatego jego nieobecność w kadrze meczowej od razu uruchomiła spekulacje. Klub nie wydał w tej sprawie osobnego komunikatu, ale wiadomo, że absencja wynikała z kwestii zdrowotnych, a nie z decyzji sportowej. W takich sytuacjach sztab zwykle woli dmuchać na zimne, zwłaszcza gdy sezon wchodzi w etap, w którym każdy drobiazg może kosztować stratę punktów.
Uraz mięśnia przywodziciela: szybki powrót Dankowskiego coraz bliżej
W przypadku Dankowskiego mowa o lekkim urazie mięśnia przywodziciela uda. To kontuzja, która potrafi być uciążliwa przy intensywnym graniu, ale przy odpowiednim postępowaniu często nie wyłącza zawodnika na długo. Według dostępnych informacji obrońca powinien wrócić do dyspozycji trenera już na początku tygodnia, co jest kluczowe w kontekście kolejnych spotkań i rosnącej presji wyniku.
Latem Dankowski zamienił ŁKS Łódź na Wieczystą Kraków i szybko stał się jednym z liderów zespołu. W barwach „Żółto-Czarnych” rozegrał 19 spotkań, wszystkie w wyjściowym składzie, niemal zawsze spędzając na boisku pełne 90 minut. Do tego dołożył trzy gole i trzy asysty, co jak na bocznego obrońcę jest bardzo wymownym wkładem w grę ofensywną. Jego regularność sprawiła, że każdy brak w kadrze jest od razu zauważalny.
Karol Fila wykorzystał szansę: zmiennik zdobył bramkę
Pod nieobecność Dankowskiego miejsce na prawej stronie zajął Karol Fila — i zrobił to w sposób, który trudno przeoczyć. Zmiennik nie tylko wypełnił zadania w defensywie, ale również wpisał się na listę strzelców, dokładając ważną cegiełkę do zwycięstwa. Dla Wieczystej to dobra wiadomość: szerokość kadry i gotowość rezerwowych mogą przesądzać o punktach wtedy, gdy pojawiają się urazy lub konieczność rotacji.
Wygrana z Puszczą pozwoliła Wieczystej awansować na drugie miejsce w I lidze. Z dorobkiem 36 punktów krakowianie wyprzedzają Pogoń Grodzisk Mazowiecki o jedno „oczko”. Przed „Żółto-Czarnymi” teraz najciekawszy sprawdzian: w 22. kolejce zmierzą się z liderującą Wisłą Kraków, do której tracą 11 punktów. Mecz zaplanowano na piątek 20 lutego o 20:30 — i wiele wskazuje na to, że stawką będzie nie tylko prestiż, ale też realne ustawienie układu sił w czołówce.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY