AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Oskar Pietuszewski pobił kolejny rekord FC Porto!

Oskar Pietuszewski wszedł do FC Porto bez kompleksów i właśnie dołożył kolejny rozdział do swojej błyskawicznej historii w Portugalii. Debiutancki gol z Aroucą nie był „pierwszą bramką do kolekcji”, tylko momentem, po którym trzeba było natychmiast sprawdzać statystyki — bo to, co zrobił, pachniało rekordami.

Wszystko zaczęło się jeszcze wcześniej, gdy FC Porto bardzo konsekwentnie walczyło o skrzydłowego z Jagiellonii Białystok. Klub nie chciał iść w kierunku tańszego wariantu połączonego z natychmiastowym wypożyczeniem zawodnika do końca sezonu. Dziś widać, że „Smoki” dobrze oceniły timing i potencjał, bo Pietuszewski dostaje coraz więcej zaufania i oddaje je konkretami na boisku.

Gol w 13. sekundzie i wejście do historii „Smoków”

W meczu z Aroucą trener Francesco Farioli dał Polakowi trzeci z rzędu występ od pierwszej minuty. Pietuszewski odpowiedział w sposób, który idealnie streszcza jego dotychczasową przygodę w Porto: potrzebował zaledwie trzynastu sekund, by otworzyć dorobek bramkowy w nowych barwach.

Tak szybkie trafienie od razu ustawiło narrację spotkania, ale ważniejsze było to, co wydarzyło się obok wyniku. W FC Porto w takich chwilach nie mówi się tylko o „ładnym początku”, lecz porównuje się go z klubową kroniką. I właśnie w niej młodzieżowy reprezentant Polski dopisał swoje nazwisko.

Rekordy młodości: kolejny raz przed głośnym nazwiskiem

Bramka z Aroucą okazała się też rekordowa w kategorii obcokrajowców. Pietuszewski strzelił jako najmłodszy zagraniczny zawodnik w historii FC Porto — zrobił to w wieku 17 lat i 9 miesięcy, wyprzedzając Andersona, który pierwsze trafienie dla „Smoków” zanotował dopiero mając 18 lat i 4 miesiące.

Co istotne, to nie jest pojedynczy wyskok. Wcześniej Polak przebił Andersona również w zestawieniu najmłodszych obcokrajowców wychodzących w podstawowym składzie FC Porto. Innymi słowy: nie tylko pojawia się w pierwszej jedenastce, ale od razu zostawia po sobie ślad, którego nie da się zignorować.

Trzecie miejsce w klubie i rekord szybkości, jakiego tu nie było

Jeśli spojrzeć bez podziału na Portugalczyków i piłkarzy z zagranicy, Pietuszewski i tak wygląda imponująco: jest trzecim najmłodszym strzelcem w historii FC Porto. Przed nim znajdują się jedynie Rúben Neves oraz Rodrigo Mora, czyli nazwiska dobrze rozpoznawalne także poza Portugalią.

Do tego dochodzi rekord, który brzmi jak coś z gry komputerowej: trzynaście sekund dało mu najszybszą bramkę w dziejach klubu. Wcześniej ten wynik należał do Gabri Veigi, który w 2025 roku trafił po dziewiętnastu sekundach w starciu z OGC Nice. Pietuszewski urwał więc nie symboliczne ułamki, tylko pełne sześć sekund.

O krok od rekordu całej ligi: historia zatoczyła koło

Mało brakowało, aby 17-latek przesunął granicę nie tylko w Porto, ale i w całej lidze. Do rekordu najszybszego gola w Primeira Lidze zabrakło mu trzech sekund. Ten najlepszy wynik należy do Waltera Gonzáleza, który w lutym 2016 roku strzelił po dziesięciu sekundach — co ciekawe, dokonał tego jako piłkarz… Arouki, i to przeciwko… FC Porto.

Takie zbiegi okoliczności budują opowieści, ale w tym wszystkim najważniejsze jest jedno: Pietuszewski nie „wkracza” do wielkiego klubu powoli, tylko wbiega do niego sprintem. Jeśli utrzyma regularność i zdrowie, rekordy mogą przestać być dodatkiem do jego występów, a staną się naturalnym tłem dla kolejnych goli i przełomów.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY