Korona Kielce dobrze weszła w rundę, ale po ostatnim meczu dostała cios, który może mieć wpływ na najbliższe tygodnie. Jacek Zieliński przez około miesiąc będzie musiał układać skład bez Konrada Matuszewskiego – jednego z filarów drużyny. Uraz odniesiony w starciu z Radomiakiem sprawił, że podstawowy zawodnik „Żółto-Czerwonych” wypada z gry na cztery tygodnie.
Korona Kielce: udany start rundy i niedosyt po wpadce z Zagłębiem
Początek rundy wyglądał dla Korony obiecująco. Zespół Zielińskiego rozegrał trzy solidne spotkania i z perspektywy gry mógł myśleć nawet o komplecie punktów. Plany pokrzyżowała jednak potyczka z Zagłębiem Lubin, w której kielczanie stracili dwa gole w końcówce. Ostatecznie dorobek wynosi sześć punktów – to wciąż wynik przyzwoity, choć pozostawia wrażenie, że mogło być jeszcze lepiej.
Dodatkowy problem pojawił się w ostatnim spotkaniu z Radomiakiem Radom. W pierwszej połowie Matuszewski zaczął sygnalizować dolegliwości i nie wrócił już na boisko po przerwie. Sztab szkoleniowy nie chciał ryzykować pogłębienia urazu, dlatego zdecydowano się na zmianę jeszcze w trakcie meczu.
Diagnoza i czas przerwy: cztery tygodnie poza boiskiem
Szczegółowe badania wykazały uraz mięśnia dwugłowego uda. Klub przekazał, że przerwa w grze potrwa około czterech tygodni, a kluczowe będą pierwsze dni rehabilitacji i spokojny powrót do obciążeń. Trener na konferencji wyjaśnił, że zawodnik zgłosił ból uda, a po badaniach potwierdzono naciągnięcie, które wymaga odpoczynku i rehabilitacji. To oznacza, że w najbliższych tygodniach Korona będzie musiała funkcjonować bez jednego z kluczowych graczy w rotacji.
Matuszewski jest podstawowym piłkarzem Korony. W trwającym sezonie rozegrał łącznie 22 mecze i zdobył dwie bramki. Jego absencja może wymusić korekty w ustawieniu, zwłaszcza jeśli Zieliński będzie chciał zachować dotychczasową równowagę między zabezpieczeniem defensywy a wsparciem akcji w bocznych sektorach.
Kto go zastąpi: Konrad Ciszek na pierwszej linii
Najbardziej prawdopodobnym następcą Matuszewskiego jest 18-letni Konrad Ciszek. To właśnie on pojawił się na boisku w meczu z Radomiakiem po zejściu kontuzjowanego kolegi. Dla młodego zawodnika najbliższe tygodnie mogą być szansą na złapanie regularnych minut i pokazanie się w Ekstraklasie, ale dla drużyny to także test, czy utrzyma jakość gry mimo osłabienia.
Kielczanie nie mają czasu na długie rozpamiętywanie urazu, bo już w następnej kolejce zagrają u siebie z Lechem Poznań. Spotkanie odbędzie się w niedzielę, a pierwszy gwizdek zaplanowano na 17:30. To będzie pierwszy sprawdzian, jak Korona poradzi sobie bez Matuszewskiego i czy zdoła podtrzymać dobry punktowy start rundy. Cztery tygodnie przerwy oznaczają bowiem kilka kolejek, a przy tak ciasnym terminarzu każdy brak w jedenastce potrafi zmienić układ sił w tabeli.