Aktualności

Oficjalnie: Pogoń Szczecin spłaciła siedmiomilionowy dług!

W Pogoni Szczecin wreszcie pojawił się sygnał, na który czeka się latami, a nie tygodniami: klub zamknął jeden z najcięższych tematów finansowych. Chodzi o wielomilionowe zaległości wobec Fabryki Papieru Kaczory, które przez długi czas ciążyły nad „Portowcami” i utrudniały budowanie stabilności. Teraz dług został uregulowany w całości, co w praktyce oznacza nie tylko „ładną informację do komunikatu”, ale realną zmianę w pozycji negocjacyjnej klubu — zarówno wobec partnerów, jak i w kontekście przyszłych planów sportowych.

Spłata ponad 7 milionów złotych: kluczowy krok w porządkowaniu finansów

Pogoń rozliczyła zobowiązania wobec Fabryki Papieru Kaczory na kwotę przekraczającą 7 milionów złotych. To był jeden z największych wierzycieli klubu i jednocześnie podmiot, który — według dostępnych informacji — nie był zainteresowany kolejnymi „miękkimi” porozumieniami, oczekując pełnej spłaty. Dla Pogoni oznaczało to konieczność szybkiego działania, bo w takich sprawach zwłoka bywa kosztowna: nie tylko finansowo, ale i wizerunkowo.

Gdy Alex Haditaghi przejmował kontrolę nad klubem, podkreślał, że chce jak najszybciej uporządkować wszystkie historyczne zobowiązania. Teraz pokazał konkret: poinformował w mediach społecznościowych, że sprawa z Fabryką Papieru Kaczory jest zamknięta, a kwota została spłacona wraz z odsetkami. W komunikacji właściciel postawił na pełną przejrzystość: nie tylko ogłosił finalizację spłaty, ale też szerzej nakreślił, na jakim etapie jest cały proces wyprowadzania Pogoni na prostą.

Zostaje już tylko jeden duży wierzyciel. Klub wskazuje kolejny cel

Z przekazu właściciela wynika, że po uporządkowaniu dawnych pożyczek i zobowiązań, które łącznie miały sięgać kilkudziesięciu milionów złotych, w grze pozostał już zasadniczo jeden wierzyciel. Chodzi o zadłużenie wobec Toyoty, z którego część ma być już spłacona. Plan zakłada uregulowanie reszty w perspektywie kilku miesięcy. To ważne, bo w momencie, gdy klub schodzi z największych obciążeń, zaczyna zmieniać się jego codzienne funkcjonowanie: łatwiej planować budżet, prowadzić rozmowy sponsorskie i myśleć o inwestycjach.

W praktyce spłata tak dużego długu działa jak zdjęcie ciężaru z pleców. Klub, który nie musi „gasić pożarów” co kilka tygodni, może wreszcie budować strategię — także sportową. Pojawia się przestrzeń do odważniejszego planowania: lepiej przygotowanych okienek transferowych, dłuższych kontraktów, stabilniejszego pionu organizacyjnego. Oczywiście nie oznacza to automatycznie, że Pogoń od razu zaszaleje na rynku, ale zmienia to punkt wyjścia: negocjuje się łatwiej, gdy nie ciągną się za tobą nierozliczone tematy.

Właściciel docenia sponsora i kibiców: relacje mają znaczenie

W swoim komunikacie Haditaghi mocno podkreślił też rolę partnera związanego z Toyotą. Zasygnalizował, że to sponsor, który wspierał klub w trudnym czasie i nie dokładał presji w procesie wychodzenia z problemów. Jednocześnie zwrócił uwagę na znaczenie kibiców — ich cierpliwość i zaufanie mają być jednym z fundamentów, na których buduje się nową stabilność Pogoni.

Ta spłata nie jest tylko „księgowym” komunikatem. To moment, w którym Pogoń wysyła sygnał: porządkujemy przeszłość, by mieć wreszcie spokojniejszą przyszłość. Jeśli uda się domknąć również ostatnie duże zobowiązanie, klub może wejść w kolejny sezon z dużo mocniejszą pozycją — finansowo, organizacyjnie i wizerunkowo. A wtedy łatwiej realizować ambitne plany na boisku, bo fundamenty przestają się chwiać.

Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.
Copywriter pracujący ze słowem na różnych płaszczyznach od dwudziestu lat. Uważa, że wiele rzeczy ma sens, ale życie pozbawione słowa i sportu jest go pozbawione.

Pozostałe wpisy

Aktualności

Real Madryt zainteresowany obrońcą ligowego rywala!

Kategorie

Pobierz aplikację

i zacznij wygrywać!