Powrót Macieja Lampego do polskiej koszykówki miał być jednym z najciekawszych wydarzeń końcówki sezonu, ale plany pokrzyżowały problemy zdrowotne. Były gracz NBA i uznany zawodnik europejskich parkietów nie zdołał zadebiutować w nowych barwach zgodnie z planem. Zamiast pierwszego występu przed krajową publicznością pojawiła się niepewność, a kibice muszą uzbroić się w cierpliwość.
Maciej Lampe należy do wąskiego grona Polaków, którzy mieli okazję zagrać w NBA. W historii ligi przed nim i po nim pojawili się tam tylko nieliczni reprezentanci Polski. Wśród nich są Cezary Trybański, Marcin Gortat i Jeremy Sochan, a Lampe zapisał się w tym gronie jako jeden z pionierów.
Choć występy za oceanem przyniosły mu rozpoznawalność, najważniejszą część klubowej kariery zbudował w Europie. Przez lata grał w silnych zespołach i występował w jednych z najmocniejszych lig na kontynencie. W jego CV znalazły się między innymi Barcelona i Real Madryt, co najlepiej pokazuje skalę doświadczenia, z jakim wrócił do Polski.
Maciej Lampe wrócił do Polski po latach gry za granicą
W lutym zapadła decyzja o jego powrocie do krajowych rozgrywek. Lampe związał się z ŁKS-em Łódź, co od razu wzbudziło spore zainteresowanie. Dla klubu był to ruch głośny i prestiżowy, a dla kibiców szansa, by zobaczyć na żywo zawodnika, który przez lata rywalizował na najwyższym europejskim poziomie.
Na pierwszy występ czekano jednak dłużej, niż początkowo zakładano. Wszystko wskazywało na to, że do debiutu dojdzie w środowym meczu z Polonią Leszno. Ostatecznie ten plan nie został zrealizowany, a oczekiwany moment trzeba było ponownie odłożyć.
Kontuzja zatrzymała debiut w barwach ŁKS-u Łódź
Przeszkodą okazał się uraz, którego Lampe doznał podczas wtorkowego treningu. Kontuzja wykluczyła go z gry tuż przed planowanym występem, przez co kibice nie zobaczyli go na parkiecie w meczu, który miał być jego pierwszym po powrocie do Polski.
Klub poinformował, że czeka na wyniki badań, które mają pokazać, jak poważny jest problem. Na ten moment nie ma więc pewności, kiedy dokładnie koszykarz będzie mógł wrócić do pełnej sprawności i ponownie przygotowywać się do debiutu. Nie można wykluczyć, że pierwszy oficjalny mecz w nowych barwach przesunie się nawet na kolejne rozgrywki.
Doświadczenie Lampego robi wrażenie
Powrót tak utytułowanego zawodnika do polskiej ligi i tak pozostaje wydarzeniem dużego kalibru. W trakcie kariery Lampe sięgał po mistrzostwo Hiszpanii i triumfował w EuroCupie. Regularnie występował też w Eurolidze, gdzie mierzył się z najlepszymi drużynami i koszykarzami w Europie.
To właśnie takie doświadczenie sprawia, że jego obecność w krajowych rozgrywkach budzi duże emocje. Nawet jeśli debiut został opóźniony, wokół jego powrotu wciąż utrzymuje się spore zainteresowanie. Dla ŁKS-u to szansa na wzmocnienie zespołu zawodnikiem o ogromnym obyciu, a dla kibiców okazja, by śledzić dalszy ciąg kariery gracza, który przez lata reprezentował wysoki poziom na największych arenach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY