Polonia Środa Wielkopolska zdecydowała się na mocny krok w chwili, gdy sezon wchodzi w najbardziej wymagający etap. Drużyna wciąż liczy się w walce o awans, ale uznano, że dotychczasowy impuls może już nie wystarczyć. Dlatego na osiem kolejek przed końcem rozgrywek klub postawił na zmianę trenera. Teraz odpowiedzialność za wynik spada na Marcina Płuskę, który ma nadać zespołowi nową energię i poprowadzić go do celu.
III liga nie zostawia miejsca na dłuższy przestój, zwłaszcza gdy tabela jest ciasna, a różnice punktowe niewielkie. Właśnie dlatego w Środzie Wielkopolskiej uznano, że końcówka sezonu wymaga zdecydowanej reakcji. Polonia zajmuje trzecie miejsce w grupie 2, ale ostatnie tygodnie nie dawały gwarancji, że zespół utrzyma odpowiednie tempo w wyścigu o promocję.
Po zimowej przerwie drużyna nie prezentowała formy, która pozwalałaby ze spokojem patrzeć w przyszłość. W ośmiu meczach udało się wygrać tylko cztery razy, a taki bilans nie ułatwia odrabiania strat ani budowania przewagi nad rywalami. W klubie uznano więc, że potrzebny jest nowy impuls jeszcze przed decydującym fragmentem rozgrywek.
Polonia Środa Wielkopolska zmienia trenera przed końcem sezonu
W efekcie zapadła decyzja o zakończeniu współpracy z duetem Maciej Rozmarynowski – Luis Henriquez. Ich miejsce zajął Marcin Płuska, który przejmuje drużynę w momencie szczególnym, bo każdy kolejny mecz może mieć bezpośredni wpływ na układ tabeli i szanse na awans.
To ruch odważny, ale łatwo zrozumieć, skąd się wziął. W takich chwilach kluby często stawiają na szkoleniowca, który ma nie tylko warsztat, lecz także umiejętność szybkiego uporządkowania zespołu. W Środzie Wielkopolskiej właśnie na to liczą. Nowy trener ma ustabilizować grę, poprawić skuteczność i sprawić, by drużyna wykorzystała końcówkę sezonu najlepiej, jak się da.
Marcin Płuska ma dać drużynie nowy impuls
Płuska nie trafia do Polonii jako nazwisko anonimowe. To trener z licencją UEFA Pro i doświadczeniem zdobywanym na wyższych szczeblach rozgrywkowych. W przeszłości prowadził zespoły, w których presja wyniku była codziennością, dlatego wejście do drużyny walczącej o awans nie powinno być dla niego czymś nowym.
Na jego korzyść przemawia również dotychczasowy dorobek. W przeszłości był chwalony za ambitne podejście i konsekwencję w pracy, a jednym z najbardziej zauważalnych osiągnięć pozostaje doprowadzenie Olimpii Grudziądz do półfinału Pucharu Polski. Dobre wyniki notował też w ŁKS-ie Łomża, a ostatnio pracował w Stali Stalowa Wola. Wcześniej był również związany z innymi klubami, dzięki czemu zebrał doświadczenie w różnych realiach i środowiskach.
Walka o awans w III lidze wciąż jest otwarta
W Polonii wierzą, że właśnie taki profil trenera będzie teraz najbardziej potrzebny. Klub liczy na świeże spojrzenie, większą stabilność i poprawę jakości gry w najważniejszych tygodniach sezonu. Znaczenie może mieć też fakt, że Płuska pracował kiedyś w sztabie Marka Papszuna w Legionovii Legionowo, co dla wielu obserwatorów stanowi dodatkowy argument przemawiający za jego kandydaturą.
Sytuacja w tabeli sprawia, że wszystko wciąż pozostaje otwarte. Polonia ma przed sobą jeszcze osiem spotkań i nadal realną szansę, by włączyć się do walki o promocję. Do miejsca barażowego traci tylko punkt, a do pozycji dającej bezpośredni awans sześć. To różnice, które można odrobić, ale pod warunkiem, że zespół szybko złapie rytm i zacznie punktować regularnie.
Właśnie dlatego zmiana szkoleniowca następuje teraz, a nie po sezonie. W Środzie Wielkopolskiej uznano, że nie ma już czasu na czekanie. Ostatnia część rozgrywek ma odpowiedzieć na pytanie, czy ta decyzja okaże się przełomem, czy tylko desperacką próbą odwrócenia trendu. Jedno jest pewne: Polonia wchodzi w finisz sezonu z nowym trenerem i z nadzieją, że ten ruch pozwoli jej pozostać w grze o awans do II ligi.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY