Młodzieżowa reprezentacja Polski musi radzić sobie z kolejnymi problemami kadrowymi przed wtorkowym spotkaniem z Czarnogórą. Ze zgrupowania wypadł już Mateusz Kowalczyk, którego uraz okazał się na tyle poważny, że wykluczył go z dalszego udziału w marcowym terminie. To jednak nie koniec kłopotów, bo sztab monitoruje także sytuację innych zawodników, a w grze pozostaje jeszcze awaryjne uzupełnienie kadry.
Problemy zaczęły się już na samym początku piątkowego meczu z Armenią, wygranego przez Polaków 4:1. W jednej z pierwszych akcji Mateusz Kowalczyk ucierpiał podczas walki o piłkę i po nieudanym postawieniu nogi od razu było widać, że sytuacja może być poważniejsza. Pomocnik próbował jeszcze wrócić do normalnego rytmu i kontynuować grę, ale szybko stało się jasne, że nie będzie to możliwe.
Mateusz Kowalczyk wypada ze zgrupowania Polski U-21
Po spotkaniu selekcjoner Jerzy Brzęczek sygnalizował, że problem dotyczy mięśni, a to znacząco ogranicza szanse na szybki powrót zawodnika do pełnej dyspozycji. Ostateczne informacje pojawiły się dzień później i potwierdziły, że piłkarz nie zdoła wystąpić we wtorkowym meczu z Czarnogórą.
Badania wykazały uraz mięśnia dwugłowego. W związku z tym Kowalczyk opuścił zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji i wrócił do GKS-u Katowice, gdzie przejdzie kolejne kontrole medyczne. Dla sztabu szkoleniowego kadry to poważne osłabienie, bo chodzi o zawodnika, który odgrywa ważną rolę również na poziomie klubowym.
Kontuzja komplikuje plany Jerzego Brzęczka
Nie jest to zresztą jedyny problem, z którym musi mierzyć się selekcjoner. Po meczu z Armenią opieki medycznej wymagali także Filip Kocaba i Jan Faberski. Obaj zawodnicy są poddawani dalszej diagnostyce oraz zabiegom, które mają pomóc ocenić, czy będą mogli być brani pod uwagę przy ustalaniu składu na kolejne spotkanie.
Brzęczek nie zamyka sobie przy tym drogi do poszerzenia kadry. Szkoleniowiec zapowiedział, że decyzja w sprawie ewentualnych dodatkowych powołań miała zapaść po dokładnej analizie sytuacji zdrowotnej zespołu. To pokazuje, że sztab chce zachować elastyczność i reagować na rozwój wydarzeń jeszcze przed wtorkowym meczem.
Możliwe dodatkowe powołanie do kadry U-21
Temat uzupełnienia składu wynika nie tylko z urazu Kowalczyka. Sytuację komplikują także absencje spowodowane kartkami. Filip Kocaba oraz Kacper Duda nie będą mogli zagrać z Czarnogórą właśnie z powodów dyscyplinarnych, co jeszcze bardziej zawęża pole manewru przy zestawianiu środka pola i całej drugiej linii.
Właśnie dlatego najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada sięgnięcie po zawodnika z reprezentacji Polski do lat 20. Taki ruch pozwoliłby szybko uzupełnić braki i zapewnić odpowiednią głębię składu przed ważnym spotkaniem. W obecnej sytuacji sztab musi brać pod uwagę nie tylko jakość, ale też zwykłą konieczność zabezpieczenia kadry pod względem liczebnym.
Problemy kadrowe także dla GKS-u Katowice
Kontuzja Kowalczyka to zła wiadomość nie tylko dla reprezentacji. Z niepokojem na rozwój sytuacji patrzą również w Katowicach, bo pomocnik należy do podstawowych postaci w drużynie prowadzonej przez Rafała Góraka. Każda dłuższa przerwa tego zawodnika może odbić się na funkcjonowaniu zespołu także na poziomie ligowym.
Dla młodzieżówki najbliższe godziny będą więc czasem oczekiwania na kolejne decyzje i wyniki badań. Pewne jest jedno: przed starciem z Czarnogórą Jerzy Brzęczek musi układać plan na mecz w warunkach dalekich od komfortu, a problemy zdrowotne i zawieszenia wyraźnie utrudniają mu przygotowanie optymalnego zestawienia.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY