Występ Filipa Jagiełły w meczu Lecha Poznań z 1. FSV Mainz 05 zakończył się przedwcześnie i wywołał spore poruszenie wśród kibiców „Kolejorza”. Pomocnik opuścił boisko po przerwie, a jego stan zdrowia stał się jednym z głównych tematów po końcowym gwizdku.
Jagiełło jednym z liderów Lecha w tym sezonie
28-letni pomocnik odgrywa w obecnych rozgrywkach bardzo istotną rolę w zespole z Poznania. Regularnie pojawia się w wyjściowym składzie, a jego liczby potwierdzają znaczenie dla drużyny. W 25 występach we wszystkich rozgrywkach zanotował już cztery trafienia oraz pięć asyst, stając się jednym z kluczowych zawodników środka pola.
Tym większe obawy pojawiły się w momencie, gdy w ostatnich tygodniach Jagiełło zaczął zmagać się z problemami zdrowotnymi.
Początek problemów w Pucharze Polski
Pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się podczas pucharowego spotkania z Piastem Gliwice. Już w pierwszej połowie tamtego meczu Jagiełło musiał opuścić murawę z powodu dolegliwości mięśniowych. Późniejsze badania wykazały przeciążenie mięśnia trójgłowego łydki, co zmusiło sztab szkoleniowy do czasowego wyłączenia zawodnika z gry.
Z tego powodu pomocnik nie znalazł się w kadrze meczowej na ligowe starcie z Cracovią, a klub postawił na ostrożne podejście do jego powrotu.
Zbyt szybki powrót na boisko?
Kolejnym sprawdzianem dla Jagiełły miał być mecz z Mainz. Trener zdecydował się wystawić go od pierwszej minuty, licząc, że wcześniejsze problemy zostały już opanowane. Rzeczywistość okazała się jednak mniej optymistyczna. Zawodnik nie był w stanie rozegrać pełnego spotkania i po pierwszej połowie został zmieniony. Szybko stało się jasne, że organizm piłkarza nie był jeszcze w pełni gotowy na intensywność rywalizacji.
Co ze zdrowiem Filipa Jagiełły?
Po meczu trener Lecha odniósł się do sytuacji zdrowotnej pomocnika, uspokajając nastroje, ale jednocześnie studząc nadzieje na jego szybki powrót do gry. Szkoleniowiec zaznaczył, że uraz nie ma poważnego charakteru, jednak wcześniejsze problemy dały o sobie znać i decyzja o wystawieniu Jagiełły od początku wiązała się z pewnym ryzykiem. Sztab medyczny zamierza teraz dokładnie monitorować stan zawodnika, by nie dopuścić do pogłębienia kontuzji.
Małe szanse na występ w ostatnim meczu roku
Wszystko wskazuje na to, że Jagiełło może nie być do dyspozycji trenera w spotkaniu z Sigmą, którym Lech Poznań zakończy piłkarski rok 2025. Choć uraz nie jest groźny, priorytetem ma być pełne wyleczenie i przygotowanie zawodnika do rundy wiosennej.
Dla Lecha to istotna strata, ale klub nie chce ryzykować zdrowia jednego ze swoich liderów. Decyzja dotycząca ewentualnego występu Jagiełły zapadnie dopiero po kolejnych obserwacjach i konsultacjach medycznych.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY