Raków Częstochowa ma za sobą nerwowy początek roku, a teraz dorzuca do tego ważną decyzję kadrową: klub definitywnie zamyka temat przyszłości jednego z piłkarzy. W tle jest wypożyczenie, wygasająca umowa i jasny sygnał, że w Częstochowie zaczyna się porządkowanie składu pod kolejne miesiące walki o ligowe cele.
Raków Częstochowa żegna Srdjana Plavšicia po sezonie 2025/2026
Raków zajmuje obecnie 6. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, a w najnowszym komunikacie przekazał, że współpraca z Srdjanem Plavšiciem dobiegnie końca wraz z finiszem sezonu 2025/2026. Kontrakt Serba nie zostanie przedłużony, co oznacza, że po trzech latach rozstanie jest przesądzone.
To decyzja, która domyka wątek zawodnika w klubie niezależnie od tego, jak potoczą się kolejne tygodnie. Raków daje w ten sposób do zrozumienia, że już teraz myśli o przebudowie i planowaniu kadry na przyszłość.
Wypożyczenie do Banika Ostrawa: Plavšić poza Częstochową od sierpnia
W sierpniu 2025 roku Raków wysłał Plavšicia na wypożyczenie do Banika Ostrawa. Tam spędza obecnie czas, zbierając minuty w innym środowisku i w innym rytmie rozgrywek. Jednocześnie jego sytuacja w polskim klubie została rozpisana „do końca”: wraz z zakończeniem wypożyczenia i sezonu umowa przestanie obowiązywać, a piłkarz będzie mógł szukać kolejnego miejsca do gry.
Dla Rakowa to również klarowność na rynku: potencjalni zainteresowani już wiedzą, że nie będzie tu tematu kolejnych negocjacji o przedłużenie.
Transfer ze Slavii Praga i bilans w Rakowie: mecze, gol i asysty
Plavšić trafił do Rakowa w lipcu 2023 roku ze Slavii Praga, a kwota transferu wyniosła 400 tys. euro. W barwach zespołu z Częstochowy rozegrał łącznie 35 spotkań, w których zdobył jedną bramkę i dołożył trzy asysty.
To liczby, które pokazują, że jego pobyt miał bardziej charakter epizodyczny niż budowany wokół niego projekt na lata. Przy ambicjach Rakowa i rosnącej konkurencji w ofensywnych rolach takie statystyki często nie wystarczają, by przekonać klub do kolejnego kontraktu.
Raków wiosną: porażka z Wisłą Płock i remis z Radomiakiem Radom
Drużyna prowadzona przez Łukasza Tomczyka rozpoczęła ligowe granie w tym roku od przegranej 1:2 z Wisłą Płock. W następnej kolejce przyszło bezbramkowe spotkanie z Radomiakiem Radom, które nie poprawiło nastrojów, bo przy aspiracjach wicemistrzów Polski oczekuje się serii zwycięstw, a nie punktów zbieranych „po trochu”.
Taki start sprawia, że każdy kolejny mecz będzie rozliczany podwójnie: przez pryzmat tabeli i przez pryzmat tego, czy zespół wraca na właściwe tory.
Zagłębie Lubin – Raków Częstochowa: kiedy następny mecz i o której godzinie
Kolejnym rywalem Rakowa będzie Zagłębie Lubin. Spotkanie z „Miedziowymi” zaplanowano na sobotę 14 lutego, a pierwszy gwizdek ma wybrzmieć o godzinie 17:30. To ważny moment, bo Raków potrzebuje zwycięstwa nie tylko dla punktów, ale też dla odbudowania pewności siebie po słabszym wejściu w rok.
W takim kontekście decyzje kadrowe — także te ogłaszane „z wyprzedzeniem” — są częścią większej układanki. Klub sygnalizuje, że nie czeka biernie na rozwój wydarzeń, tylko konsekwentnie porządkuje przyszłość składu, nawet jeśli sezon wciąż trwa.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY