GKS Tychy kontynuuje porządki kadrowe przed decydującą częścią sezonu. Klub oficjalnie potwierdził rozstanie z Rafałem Makowskim — umowa 29-letniego pomocnika została rozwiązana za porozumieniem stron. Dla piłkarza to koniec półtorarocznego etapu w Tychach, a dla „Trójkolorowych” kolejny sygnał, że sztab planuje zmiany i chce przebudować skład pod wiosenną walkę o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy.
Półtora roku w Tychach: udany start, później rola rezerwowego
Makowski trafił do GKS-u latem 2024 roku i był to dla niego powrót do Polski po zagranicznym okresie w węgierskim FC Kisvárda. Początek w Tychach miał obiecujący — szybko wkomponował się w zespół, a w pierwszym sezonie dostał sporo minut. W debiutanckich rozgrywkach rozegrał 27 spotkań, co sugerowało, że klub widzi w nim zawodnika do regularnej rotacji w środku pola.
Z czasem jego pozycja jednak osłabła. W obecnym sezonie częściej pojawiał się na boisku jako zmiennik, a jego udział w grze był ograniczony. Łącznie zanotował 14 występów, ale przełożyło się to na zaledwie 377 minut. Dla pomocnika, który chce stabilnej roli i wpływu na grę zespołu, taki bilans oznaczał brak perspektyw na odbudowanie pozycji w drużynie.
Bez liczb w tej kampanii: brak gola i asysty
Równie istotny jest dorobek statystyczny. W bieżących rozgrywkach Makowski nie dołożył ani bramki, ani asysty. Oczywiście środkowy pomocnik bywa oceniany nie tylko przez pryzmat „punktów”, ale gdy minut jest mało, a zespół walczy o punkty w trudnych meczach, sztab zwykle szuka zawodników, którzy wnoszą do gry coś wyraźnego: dynamikę, intensywność, odbiór, kreację lub stałe fragmenty. W tej układance Makowski nie był już pierwszym wyborem.
Decyzja o rozwiązaniu kontraktu pokazuje, że trener Łukasz Piszczek nie zakładał dla Makowskiego kluczowej roli w rundzie wiosennej. Rozstanie za porozumieniem stron jest najczęściej wybieraną drogą, gdy obie strony chcą szybko zamknąć temat bez przeciągania rozmów i bez szukania półśrodków. Dla klubu to możliwość zwolnienia miejsca w kadrze i w budżecie płacowym, a dla piłkarza — szansa na natychmiastowe rozpoczęcie negocjacji z nowym pracodawcą.
Bilans w GKS: 41 meczów i 1 gol
Makowski kończy przygodę w Tychach z dorobkiem 41 spotkań i jednym golem. To liczby, które pokazują, że w pewnym momencie był realnym elementem zespołu, ale jego rola wygasła wraz z kolejnymi miesiącami sezonu. W przypadku piłkarza z doświadczeniem w klubach Ekstraklasy taki etap bywa sygnałem do zmiany otoczenia — często po to, by w nowym miejscu złapać regularność, której nie da się odzyskać bez ciągłości gry.
Kolejne pożegnanie w GKS Tychy. Klub walczy o utrzymanie
Warto zauważyć, że Makowski nie jest jedynym zawodnikiem, który ostatnio opuścił GKS. Wcześniej rozstano się także z Yannickim Woudstrą. To układa się w spójny obraz: „Trójkolorowi” chcą uporządkować kadrę i przygotować zespół na walkę o utrzymanie w 1 Lidze. Wiosna zapowiada się w Tychach jako okres, w którym każdy punkt będzie na wagę spokoju, a takie decyzje kadrowe zwykle mają przyspieszyć przebudowę.
Dla 29-latka otwiera się rynek jako wolnego zawodnika. Jego atutem jest doświadczenie i obycie w polskich realiach, ale kluczowe będzie znalezienie miejsca, które zagwarantuje mu rolę i minuty. Bez tego trudno wrócić na poziom, który pokazał w najlepszym okresie swojej kariery.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY