Powrót, o którym w świecie freak fightów mówiło się od dawna, wreszcie stał się faktem. Paweł „Popek” Mikołajuw ponownie wejdzie do klatki i po ponad trzyletniej przerwie stoczy walkę w formule MMA. Organizacja Prime Show MMA ogłosiła, że raper i zawodnik zmierzy się na gali Prime 16 z Pawłem Jóźwiakiem. Co ciekawe, ich starcie było planowane już wcześniej, ale wtedy temat nie doszedł do skutku.
Prime Show MMA: oficjalny powrót Popka do klatki
Prime Show MMA zapowiedziało występ Popka jako jedno z najmocniejszych nazwisk w rozpisce nadchodzącego wydarzenia. Dla organizacji to wyraźny sygnał, że chce budować galę na głośnych pojedynkach i postaciach, które przyciągają uwagę nie tylko fanów sportów walki, ale też widowni zainteresowanej show. W komunikacie podkreślano, że powrót Mikołajuwa ma być „dużym wydarzeniem” – i trudno się dziwić, bo Popek od lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy tego typu walk w Polsce.
Rywale są już znani: naprzeciw Popka stanie Paweł Jóźwiak. Zestawienie ma dodatkowy kontekst, bo do tej walki miało dojść już w ubiegłym roku, ale w innej organizacji. Jóźwiak publicznie dawał do zrozumienia, że był gotowy na pojedynek z Mikołajuwem i liczył na realizację tego planu, jednak ostatecznie zestawienie się rozpadło, a karta walk potoczyła się inaczej. Teraz temat wraca, tylko pod innym szyldem – i wygląda na to, że tym razem obie strony mają dopiąć sprawę do końca.
Ostatnia walka Popka w 2022 roku. Długa przerwa i duże oczekiwania
Dla Popka będzie to pierwszy występ w MMA od 2022 roku. Jego ostatni pojedynek zakończył się porażką w drugiej rundzie z Kasjuszem „Don Kasjo” Życińskim podczas gali Prime 4. Od tamtej pory Mikołajuw zniknął z klatki na dłuższy czas, co naturalnie podgrzało ciekawość: w jakiej formie wróci, jak podejdzie do przygotowań i czy będzie w stanie odpowiedzieć na presję oczekiwań.
Wcześniej Popek walczył w różnych organizacjach – pojawiał się w projektach freakowych, ale ma też za sobą epizody w bardziej klasycznym środowisku MMA.
Najgłośniejszy moment: walka z Pudzianowskim w KSW
Kibice sportów walki do dziś pamiętają szczególnie jeden rozdział z jego kariery: pojedynek z Mariuszem Pudzianowskim na KSW 37 w 2016 roku. Walka skończyła się błyskawicznie – Popek został znokautowany po około 80 sekundach. To starcie na długo przykleiło się do jego wizerunku zawodnika, który potrafi wygenerować ogromne zainteresowanie, nawet jeśli wynik sportowy bywa brutalny.
Jóźwiak świeżo po Prime 15. Nietypowa formuła i wygrana
Paweł Jóźwiak wchodzi w zestawienie z Popkiem na fali ostatniego występu. W miniony weekend walczył na gali Prime Show MMA 15 w Puławach, w nietypowej formule: razem z Marcinem Naruszczką zmierzył się z ośmioma rywalami i to ich duet wyszedł z tego zwycięsko w drugiej rundzie. Ten fakt może mieć znaczenie mentalne – Jóźwiak pozostaje „w rytmie startowym”, podczas gdy Popek wraca po długiej pauzie.
Prime 16 zapowiada się więc jak klasyczny pojedynek dwóch historii: powrót rozpoznawalnej gwiazdy po przerwie kontra przeciwnik, który jest świeżo po walce i ma coś do udowodnienia. Jeśli dojdzie do realizacji planu, to będzie jedno z głośniejszych zestawień tej zimy w polskich freak fightach.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY