Paris Saint-Germain przygotowuje się do finału Ligi Mistrzów, ale w tle walki o najważniejsze klubowe trofeum w Europie narasta problem, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do sportu. Relacje Ilji Zabarnego i Matwieja Safonowa są napięte od miesięcy, a najnowsze nagranie z treningu tylko potwierdziło, że w szatni mistrza Francji istnieje konflikt, którego Luis Enrique nie zdołał wygasić.
PSG z problemem przed finałem Ligi Mistrzów
W Paryżu od dawna mówi się o trudnej relacji między Zabarnym a Safonowem. Ukraiński obrońca i rosyjski bramkarz występują w jednym klubie, ale ich współpraca funkcjonuje wyłącznie w granicach boiskowych obowiązków. Sztab PSG przez długi czas zdawał się unikać sytuacji, w której obaj piłkarze zaczynaliby mecze razem.
Szczególnie dużo emocji wzbudził grudniowy mecz ze Stade Rennais. Zabarnyj nie znalazł się wtedy w kadrze, a klub tłumaczył jego absencję chorobą. Problem w tym, że wcześniej obrońca trenował z drużyną na zajęciach dostępnych dla mediów. Tego samego dnia w podstawowym składzie pojawił się Safonow, co tylko zwiększyło liczbę pytań.
Wojna wychodzi poza szatnię
Sprawa ma wymiar znacznie szerszy niż zwykły konflikt między zawodnikami. Zabarnyj jest reprezentantem Ukrainy i nie ukrywa swojego stanowiska wobec rosyjskiej agresji. W rozmowie z ukraińskimi mediami podkreślił, że wojna nadal trwa, a on nie utrzymuje relacji z Rosjanami. Zaznaczył też, że z Safonowem łączy go jedynie konieczność wykonywania obowiązków wobec PSG.
Obrońca wyraził również poparcie dla pełnej izolacji rosyjskiego futbolu na arenie międzynarodowej, dopóki trwa wojna. Safonow publicznie nie komentował szeroko sytuacji w Ukrainie, choć pozostaje kapitanem reprezentacji Rosji. Pytany o słowa klubowego kolegi odpowiadał, że skupia się na pracy, treningu i pokazaniu, że klub może na niego liczyć.
Nagranie z treningu mówi więcej niż deklaracje
Luis Enrique próbował przez długi czas tonować sytuację. Hiszpański trener podkreślał, że futbol może łączyć ludzi i pomagać w przełamywaniu podziałów. To brzmiało jak próba zamknięcia tematu, ale codzienność w PSG pokazuje, że problem nie zniknął.
Przed jedną z gier wewnętrznych doszło do sceny, która natychmiast przyciągnęła uwagę. Safonow i Zabarnyj trafili do przeciwnych zespołów, ale nie podali sobie rąk. Przez chwilę unikali też kontaktu wzrokowego. Moment został uchwycony przez kamerę i szybko zaczął żyć własnym życiem w sieci.
Enrique nie może udawać, że sprawy nie ma
Dla PSG to wyjątkowo niewygodny temat. Klub stoi przed finałem Ligi Mistrzów, więc powinien koncentrować się wyłącznie na przygotowaniach sportowych. Tymczasem na pierwszy plan przebija się napięcie między dwoma zawodnikami, którego nie da się rozwiązać prostym komunikatem o jedności drużyny.
Enrique może oczywiście wymagać profesjonalizmu na boisku. Może też liczyć, że obaj piłkarze będą wykonywać swoje zadania bez wpływu na wynik zespołu. Nie zmienia to jednak faktu, że relacje w szatni są obciążone czymś znacznie poważniejszym niż rywalizacja o miejsce w składzie. Wojna między Rosją a Ukrainą weszła do klubowej codzienności PSG i nie da się jej odseparować od emocji samych zawodników.
Finał z dodatkowym ciężarem
Najbliższe dni pokażą, czy napięcie wpłynie na decyzje personalne trenera. Do tej pory PSG starało się ostrożnie zarządzać sytuacją, ale finał Ligi Mistrzów to moment, w którym każdy szczegół może mieć znaczenie. Jeśli Safonow i Zabarnyj znajdą się blisko siebie w meczowych planach, temat wróci ze zdwojoną siłą.
Paryski klub chciałby mówić tylko o taktyce, formie i walce o trofeum. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana. Scena z treningu pokazała, że za zamkniętymi drzwiami nie wszystko da się przykryć hasłami o jedności. PSG jedzie po największy sukces, ale zabiera ze sobą konflikt, którego źródło leży daleko poza boiskiem.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY