AKTUALNOśCI

Oficjalnie: poznaliśmy ostatni klub, który zagra w Ligue 1 w sezonie 26-27!

OGC Nice zostaje w Ligue 1 po barażu, który długo trzymał w napięciu. Pierwszy mecz z AS Saint-Étienne nie przyniósł żadnej bramki, a rewanż rozgrywany bez kibiców długo nie dawał gospodarzom pełnego spokoju. Dopiero końcówka należała zdecydowanie do drużyny z Lazurowego Wybrzeża, która wygrała 4:1 i obroniła miejsce we francuskiej elicie.

OGC Nice obroniło miejsce w Ligue 1

Nicea przystępowała do rewanżu po bezbramkowym remisie na Stade Geoffroy-Guichard. Pierwsze spotkanie nie przybliżyło żadnej ze stron do celu, dlatego o wszystkim miał zdecydować mecz na stadionie OGC Nice. Gospodarze mieli atut własnego boiska, ale nie mogli liczyć na wsparcie publiczności.

Trybuny zostały zamknięte po incydentach, do których doszło przy okazji wcześniejszego meczu z FC Metz. To sprawiło, że spotkanie o tak dużej stawce toczyło się w nietypowej atmosferze. Drużyna Claude’a Puela musiała poradzić sobie z presją bez dopingu kibiców, ale ostatecznie wykonała zadanie.

Saint-Étienne szybko mogło objąć prowadzenie

Początek rewanżu mógł ułożyć się po myśli AS Saint-Étienne. Już w dziewiątej minucie Irvin Cardona trafił do siatki, dając przyjezdnym nadzieję na wymarzony start. Radość nie trwała jednak długo, bo sędziowie dopatrzyli się spalonego i bramka nie została uznana.

Po tej sytuacji mecz długo pozostawał nierozstrzygnięty. Nicea próbowała przejąć kontrolę, ale goście nie zamierzali ograniczać się do obrony. Stawka była ogromna: gospodarze bronili miejsca w Ligue 1, a „Zieloni” walczyli o powrót na najwyższy poziom po kilku sezonach spędzonych na zapleczu.

Jonathan Clauss i Kail Boudache dali przewagę

Na pierwszego uznanego gola trzeba było czekać do 62. minuty. Wtedy Jonathan Clauss zdobył bramkę dla Nicei i przybliżył gospodarzy do utrzymania. Saint-Étienne nie zrezygnowało jednak z walki. Kilkanaście minut później Zuriko Davitaszwili wykorzystał rzut karny i doprowadził do remisu.

Odpowiedź Nicei była błyskawiczna. Chwilę po wyrównaniu prowadzenie gospodarzom przywrócił Kail Boudache. Dla 19-latka było to dopiero trzecie trafienie w sezonie, ale trudno wyobrazić sobie lepszy moment na tak ważną bramkę. Ten gol zmienił układ końcówki i zmusił Saint-Étienne do większego ryzyka.

Elye Wahi zamknął sprawę w końcówce

W ostatnich minutach „Zieloni” postawili wszystko na atak. Musieli szukać kolejnego gola, ale otworzyli tym samym dużo miejsca rywalom. Nicea wykorzystała przestrzeń do kontrataków, a najskuteczniejszy okazał się Elye Wahi.

Napastnik zdobył dwie bramki i ustalił wynik rewanżu na 4:1. Dzięki temu OGC Nice mogło odetchnąć z ulgą i świętować utrzymanie w Ligue 1. AS Saint-Étienne musi natomiast pogodzić się z porażką i kolejnym sezonem na zapleczu francuskiej elity, gdzie występuje od rozgrywek 2021/2022.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY