Tottenham do ostatniej kolejki drżał o utrzymanie, ale w decydującym momencie zrobił dokładnie tyle, ile musiał. Skromne zwycięstwo nad Evertonem wystarczyło, by Spurs zostali w Premier League. Znacznie bardziej gorzki wieczór przeżył West Ham United, który mimo wygranej z Leeds United pożegnał się z angielską ekstraklasą.
Tottenham walczył o przetrwanie do ostatniej kolejki
Przed ostatnią serią spotkań Tottenham znajdował się tuż nad strefą spadkową. Zespół Roberto De Zerbiego zajmował 17. miejsce i miał dwa punkty przewagi nad West Hamem. Sytuacja była więc napięta, choć Spurs mieli po swojej stronie ważny argument: dużo lepszy bilans bramkowy od Młotów. Remis z Evertonem niemal zamykałby temat utrzymania, ale gospodarze nie chcieli opierać swojego losu wyłącznie na matematyce.
Tottenham zaczął mecz aktywnie, choć długo brakowało mu konkretów. Conor Gallagher uderzył obok bramki, Destiny Udogie również nie zdołał zaskoczyć Jordana Pickforda, a Kevin Danso po strzale głową przeniósł piłkę nad poprzeczką. W pierwszych 30 minutach gospodarze oddali aż dziewięć strzałów, lecz żaden nie był celny. Presja była widoczna, a każda niewykorzystana okazja tylko zwiększała nerwy na stadionie.
Palhinha dał Spurs najważniejszego gola sezonu
Przełom nastąpił tuż przed przerwą. W 42. minucie João Palhinha trafił do siatki i wywołał ogromną ulgę na Tottenham Hotspur Stadium. Ten gol miał wartość znacznie większą niż zwykłe prowadzenie w ligowym meczu. Przy wyniku 1:0 Spurs byli bardzo blisko utrzymania i mogli zejść do szatni z poczuciem, że najważniejszy krok został wykonany.
Po zmianie stron Tottenham próbował podwyższyć wynik, ale Everton nie oddawał pola bez walki. Pickford zatrzymał Djedego Spence’a, a De Zerbi szukał świeżości, wprowadzając Pape Sarra i Randala Kolo Muaniego. Gospodarze musieli jednak uważać, by nie otworzyć rywalowi drogi do kontry, bo jedna stracona bramka mogła znów wprowadzić chaos w końcówce sezonu.
Nerwowa końcówka w Londynie
Ostatnie minuty nie były spokojne. W 80. minucie Sarr próbował wymusić rzut karny i został ukarany żółtą kartką, co tylko podkreśliło napięcie towarzyszące temu spotkaniu. Tottenham nie zamknął meczu drugim golem, dlatego do końca musiał bronić minimalnego prowadzenia.
Najważniejsza interwencja przyszła w 99. minucie. Antonín Kinský zatrzymał George’a i uratował Spurs przed stratą punktów w ostatnich sekundach. Po końcowym gwizdku Tottenham mógł świętować utrzymanie. Sezon zakończył na 17. miejscu, czyli najniżej z drużyn, które pozostają w Premier League, ale w tych okolicznościach najważniejszy był sam ligowy byt.
West Ham United wygrał, lecz spadł do Championship
West Ham United musiał pokonać Leeds United i liczyć na potknięcie Tottenhamu. W pierwszej połowie Młoty nie wyglądały jednak jak zespół grający o przetrwanie. Podopieczni Nuno Espirito Santo długo nie potrafili narzucić rywalowi tempa, a do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Dopiero po zmianie stron londyńczycy zaczęli grać z większą determinacją.
W 67. minucie Taty Castellanos zdobył bramkę na 1:0, a w 80. minucie Jarrod Bowen podwyższył prowadzenie. W doliczonym czasie efektownym strzałem z dystansu wynik na 3:0 ustalił Callum Wilson. West Ham wykonał swoje zadanie, ale zwycięstwo Tottenhamu sprawiło, że było już za późno na ucieczkę ze strefy spadkowej.
Trzy znane kluby opuszczają Premier League
West Ham zakończył sezon pod kreską i dołączył do Wolverhampton oraz Burnley. Spadek Młotów to jedno z najgłośniejszych rozstrzygnięć końcówki rozgrywek, bo klub jeszcze niedawno był kojarzony z walką o miejsca w górnej części tabeli i europejskie ambicje. Tym razem sezon skończył się jednak degradacją do Championship.
Tottenham uniknął podobnego losu, ale trudno mówić o sukcesie w pełnym znaczeniu tego słowa. Spurs uratowali się w ostatniej kolejce, co dla klubu o takim potencjale jest sygnałem ostrzegawczym. Wygrana z Evertonem dała im czas, ale następne miesiące muszą przynieść poważne decyzje. Premier League została obroniona, lecz taki sezon w północnym Londynie nie może zostać potraktowany jak coś normalnego.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY