Radomiak Radom zdecydował się na ruch, który może zaskakiwać, ale w klubie uznano go za najlepsze rozwiązanie na końcówkę sezonu. Po rozstaniu z Gonçalo Feio stery znów przejął Bruno Baltazar, a więc trener dobrze znany przy Struga. Powrót Portugalczyka ma pomóc zespołowi przetrwać trudny moment i spokojnie doprowadzić drużynę do utrzymania w Ekstraklasie.
Bruno Baltazar wraca do Radomiaka Radom
Radomiak postawił na szkoleniowca, który pracował już w klubie w sezonie 2024/2025. Bruno Baltazar ponownie objął zespół z Radomia i tym samym wrócił na ławkę trenerską po dłuższej przerwie. To jego drugi pobyt w mazowieckim klubie, dlatego tym razem nie będzie potrzebował czasu na poznawanie realiów drużyny i otoczenia.
W oficjalnym komunikacie nie sprecyzowano dokładnie długości umowy, ale zaznaczono, że trener ma poprowadzić „Zielonych” w decydującym etapie rozgrywek. Taki zapis sugeruje, że priorytetem jest szybkie ustabilizowanie sytuacji zespołu i bezpieczne domknięcie sezonu.
Radomiak sięga po dobrze znane rozwiązanie
Wybór Baltazara nie wydaje się przypadkowy. Władze klubu uznały, że w obecnym momencie potrzebny jest człowiek, który zna specyfikę szatni i potrafi odnaleźć się w grupie złożonej z wielu zagranicznych zawodników. W tym kontekście ważne znaczenie ma również fakt, że Portugalczyk dobrze odnajduje się w pracy z piłkarzami porozumiewającymi się po portugalsku.
Choć jego pierwsza przygoda z Radomiakiem nie była szczególnie udana pod względem wyników, klub najwyraźniej doszedł do wniosku, że właśnie on najlepiej odnajdzie się w obecnych realiach. Czasu na eksperymenty jest niewiele, a sytuacja w tabeli wymaga szybkich decyzji.
Ostatnia praca we Francji zakończyła się fatalnie
Baltazar wraca do zawodu po ponad roku przerwy. Ostatnio prowadził SM Caen, ale tego etapu kariery z pewnością nie zaliczy do udanych. Jego zespół kompletnie się nie podniósł, a seria porażek zakończyła się szybkim zwolnieniem.
Bilans tamtego okresu był bardzo niekorzystny:
- 7 meczów,
- 0 punktów,
- spadek zespołu na trzeci poziom rozgrywkowy.
To pokazuje, że Portugalczyk przyjeżdża do Radomia po bardzo trudnym doświadczeniu i będzie chciał odbudować swoją pozycję trenerską.
Gonçalo Feio odszedł po zamieszaniu wokół klubu
Baltazar przejmuje drużynę po Gonçalo Feio, który przestał pełnić swoją funkcję w atmosferze sporego zamieszania. Szkoleniowiec sam zrezygnował z pracy po głośnej aferze, która wywołała spore poruszenie wokół klubu.
W takich warunkach Radomiak potrzebował nie tylko nowego trenera, ale też postaci, która szybko uspokoi sytuację i skupi zespół wyłącznie na walce o ligowe punkty. Powrót dobrze znanego szkoleniowca ma więc znaczenie nie tylko sportowe, ale też organizacyjne.
Radomiak Radom nadal musi oglądać się za siebie
Na osiem kolejek przed końcem sezonu sytuacja zespołu wciąż jest daleka od komfortowej. Radomiak zajmuje 14. miejsce w tabeli i ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. To oznacza, że każdy kolejny mecz może mieć ogromne znaczenie dla losów drużyny.
Właśnie dlatego klub zdecydował się na ruch, który w założeniu ma przynieść szybki efekt. Nie chodzi już o budowanie projektu na lata, lecz o zapewnienie drużynie stabilizacji w najtrudniejszym momencie sezonu. Teraz wszystko będzie zależało od tego, czy Bruno Baltazar zdoła błyskawicznie poukładać zespół i wyciągnąć go z niebezpiecznej sytuacji.