Raków Częstochowa domyka układankę wokół nowego trenera i wysyła czytelny sygnał, w jakim kierunku idzie projekt na wiosnę. Łukasz Tomczyk nie będzie budował sztabu od zera – do Częstochowy trafiają ludzie, z którymi pracował już wcześniej. Do „Medalików” dołączają Łukasz Juchnik oraz Mateusz Wrana, czyli fachowcy znani z Polonii Bytom.
Raków kompletuje sztab Łukasza Tomczyka
Zimą wicemistrzowie Polski weszli w etap zmian po odejściu Marka Papszuna do Legii Warszawa. Jego następcą został Łukasz Tomczyk, a klub od początku dawał do zrozumienia, że chce zachować ciągłość pracy i odpowiednie standardy w codziennym funkcjonowaniu drużyny. Na ogłoszenie nazwisk współpracowników trzeba było poczekać dłużej – głównie ze względu na formalności i okres wypowiedzenia w poprzednim klubie – ale kierunek był przewidywalny: Tomczyk zabiera do Rakowa sprawdzonych ludzi.
Pierwszym zaprezentowanym członkiem nowego sztabu został Łukasz Juchnik, który obejmuje rolę odpowiedzialnego za przygotowanie motoryczne. To 28-latek z zapleczem zarówno piłkarskim, jak i trenerskim, mocno związany z regionem Częstochowy. Jako zawodnik stawiał pierwsze kroki w akademii Rakowa, później grał m.in. w Gromie Miedźno i Victorii Częstochowa. Właśnie w Victorii rozpoczął pracę szkoleniową, a kolejne doświadczenia zbierał w Skrze Częstochowa. Ostatnio był częścią projektu w Polonii Bytom, gdzie współpracował z Tomczykiem.
Mateusz Wrana prawą ręką trenera: asystent z licencją UEFA A
Drugim nazwiskiem jest Mateusz Wrana – trener, który ma pełnić funkcję asystenta, czyli w praktyce „prawej ręki” Tomczyka. Wrana urodził się 1 września 1992 roku w Wodzisławiu Śląskim i posiada licencję UEFA A. W przeszłości był piłkarzem kilku klubów, m.in. GKS-u Jastrzębie, Olimpii Grudziądz, GKS-u Tychy, Nadwiślana Góry, Iskry Pszczyna, Pniówka Pawłowice, Beskidu Skoczów czy Spójni Landek – i to właśnie w Spójni rozpoczął swoją trenerską drogę.
W jego CV znajduje się także praca asystenta w GKS-ie Jastrzębie w latach 2024–2025. Od czerwca 2025 roku był związany z Polonią Bytom, co naturalnie łączy go z najnowszym wyborem Rakowa.
Dlaczego Raków stawia na „ludzi Tomczyka”
Taki ruch jest logiczny: nowy trener w klubie o wysokich wymaganiach potrzebuje zaufanych współpracowników, którzy znają jego metody, tempo pracy i sposób zarządzania zespołem. W Rakowie nie ma czasu na długie docieranie się – zespół ma walczyć o czołówkę, a presja wyniku jest w zasadzie stałym elementem krajobrazu. Sprowadzenie sprawdzonego sztabu ma skrócić okres przejściowy i szybciej przełożyć założenia na konkrety na boisku.
Pierwszy ważny termin jest już znany: 7 stycznia Raków rozpocznie przygotowania do rundy wiosennej. To wtedy zobaczymy, jak będzie wyglądała pierwsza wersja „Tomczykowego Rakowa” – zarówno pod względem intensywności pracy, jak i detali, które często stanowią różnicę na poziomie walki o czołowe miejsca w Ekstraklasie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY