Raków Częstochowa nie czekał długo po porażce na PGE Narodowym. Klub poinformował o zakończeniu współpracy z Łukaszem Tomczykiem, choć podkreśla, że nie jest to decyzja podjęta wyłącznie pod wpływem przegranego finału Pucharu Polski. W Częstochowie uznano, że drużyna potrzebuje nowego impulsu na ostatnie tygodnie sezonu.
Łukasz Tomczyk odchodzi z Rakowa Częstochowa
Raków Częstochowa przegrał z Górnikiem Zabrze 0:2 w finale Pucharu Polski, a niedługo później klub ogłosił rozstanie z Łukaszem Tomczykiem. Dla kibiców „Medalików” był to bolesny wieczór, bo zespół nie tylko stracił szansę na trofeum, lecz także nie potrafił pokazać argumentów, które pozwoliłyby odwrócić losy meczu.
Władze Rakowa zaznaczają jednak, że dymisja nie jest prostą reakcją na jeden wynik. W klubie oceniono całość pracy trenera i uznano, że dotychczasowa formuła współpracy się wyczerpała. Drużyna ma potrzebować świeżego bodźca, zwłaszcza że sezon ligowy wciąż nie jest zakończony, a walka o europejskie puchary pozostaje otwarta.
Wyniki nie broniły trenera
Tomczyk odchodzi w momencie, gdy Raków zajmuje piąte miejsce w tabeli Ekstraklasy. Po 30 kolejkach częstochowianie mają 46 punktów, co nie przekreśla ich szans na wysoką lokatę, ale jednocześnie jest wynikiem poniżej oczekiwań klubu, który w ostatnich latach przyzwyczaił kibiców do walki o najwyższe cele.
Pod wodzą Tomczyka Raków rozegrał 17 spotkań. Bilans to sześć zwycięstw, pięć remisów i sześć porażek. Średnia 1,35 punktu na mecz była zbyt niska, by przekonać władze, że zespół zmierza we właściwym kierunku. Przegrany finał jedynie przyspieszył decyzję, która dojrzewała w klubie od pewnego czasu.
Raków nie zamyka drzwi przed Tomczykiem
Mimo zakończenia współpracy klub nie odcina się od Tomczyka. Raków podkreśla jego silne związki z Częstochową i nie wyklucza, że w przyszłości drogi obu stron jeszcze się przetną. Na dziś najważniejsze jest jednak szybkie uporządkowanie sytuacji przy pierwszej drużynie.
Przed Rakowem ostatnie kolejki sezonu, w których trzeba ratować ligowe cele. Po porażce w finale Pucharu Polski droga do europejskich pucharów stała się trudniejsza, dlatego nowy trener od razu otrzyma zadanie przywrócenia drużynie energii, skuteczności i wiary w finisz rozgrywek.
Nowy trener zostanie ogłoszony bardzo szybko
Po komunikacie o odejściu Tomczyka natychmiast ruszyły spekulacje dotyczące jego następcy. Klub nie zamierza jednak długo przeciągać sprawy. Nazwisko nowego szkoleniowca pierwszego zespołu ma zostać ogłoszone już jutro.
Do tego czasu Raków nie chce komentować giełdy kandydatów. W Częstochowie liczy się teraz czas, bo drużyna nie może pozwolić sobie na długi okres niepewności. Sezon wciąż trwa, a każdy kolejny mecz może zdecydować o tym, czy „Medaliki” uratują miejsce dające prawo gry w Europie.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY