Lech Poznań wrócił z Łodzi bez punktów, ale po meczu zapadły decyzje, które w istotny sposób wpływają na sytuację zespołu przed kolejną kolejką. Jedna z nich jest korzystna dla sztabu szkoleniowego, bo dotyczy dostępności ważnego piłkarza. Druga uderza już bezpośrednio w kibiców Kolejorza i będzie miała konsekwencje przy następnych wyjazdach na stadion Widzewa.
Spotkanie Widzewa Łódź z Lechem Poznań, rozegrane w ramach 24. kolejki Ekstraklasy, zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:1. Poznaniacy jako pierwsi wyszli na prowadzenie po trafieniu Gísliego Thórdarsona, jednak później inicjatywę przejęli łodzianie. O losach meczu przesądziły gole Frana Álvareza i Emila Konrviga, które dały drużynie prowadzonej przez Aleksandara Vukovicia bardzo cenne trzy punkty.
Po końcowym gwizdku więcej niż o samym wyniku zaczęto mówić o decyzjach podjętych poza boiskiem. Lech poinformował bowiem, że w jego sprawie zapadły dwa istotne rozstrzygnięcia Komisji Ligi. Jedno z nich można uznać za dobrą wiadomość dla sztabu i zawodników, drugie oznacza dotkliwą sankcję dla zorganizowanej grupy sympatyków klubu z Poznania.
Pablo Rodríguez dostępny na kolejny mecz Lecha Poznań
Pablo Rodríguez pojawił się na boisku w drugiej połowie meczu z Widzewem, wchodząc do gry w 58. minucie. W końcówce spotkania został napomniany przez Szymona Marciniaka żółtą kartką. Początkowo oznaczało to dla niego czwarte takie upomnienie w obecnym sezonie, a w konsekwencji przymusową pauzę w następnym ligowym występie.
Ostatecznie sytuacja uległa zmianie. Komisja Ligi zdecydowała o anulowaniu kartki pokazanej pomocnikowi Lecha. Tym samym Niels Frederiksen nie straci zawodnika na najbliższy mecz Ekstraklasy i będzie mógł uwzględnić go przy ustalaniu składu na starcie z Zagłębiem Lubin. To ważna wiadomość, zwłaszcza że na finiszu sezonu każda dostępna opcja kadrowa może mieć znaczenie.
Kara dla kibiców Lecha po meczu z Widzewem Łódź
Na anulowaniu kartki kończą się jednak pozytywne informacje dla poznańskiego klubu. Komisja Ligi wydała również drugi werdykt, dotyczący zachowania kibiców gości podczas wizyty przy Alei Piłsudskiego. Chodzi o szkody, które miały zostać wyrządzone w sektorze przeznaczonym dla sympatyków przyjezdnych.
W efekcie zorganizowana grupa fanów Lecha nie będzie mogła pojawić się na trzech kolejnych meczach wyjazdowych z Widzewem w Łodzi. To kara, która ma bezpośredni związek z uszkodzeniami infrastruktury stadionowej. Klub z Poznania przekazał, że sankcja została nałożona właśnie z tego powodu.
Szkody na stadionie Widzewa wycenione na setki tysięcy złotych
Z przekazanych informacji wynika, że zniszczenia objęły nie tylko elementy zaplecza sanitarnego, ale także inne części stadionowej infrastruktury. Wśród uszkodzonych miejsc wymieniono między innymi toalety oraz serwerownię, co pokazuje skalę problemu po zakończeniu spotkania.
Według wstępnych szacunków przedstawionych przez stronę łódzkiego klubu wartość strat ma sięgać kilkuset tysięcy złotych. To sprawia, że sprawa wykracza daleko poza standardowe pomeczowe napięcia i staje się poważnym problemem organizacyjnym oraz finansowym. Dla Lecha oznacza to nie tylko wizerunkowy kłopot, ale też sytuację, która będzie ciążyć nad kolejnymi wizytami jego kibiców na stadionie Widzewa.
Decyzje Komisji Ligi ważne dla Lecha przed kolejną kolejką
Bilans pomeczowych rozstrzygnięć z perspektywy Kolejorza jest więc mieszany. Z jednej strony sztab szkoleniowy może odetchnąć, bo Pablo Rodríguez pozostaje do dyspozycji trenera przed starciem z Zagłębiem Lubin. Z drugiej klub musi zmierzyć się z konsekwencjami wydarzeń na trybunach i z karą, która dotknie jego zorganizowanych kibiców.
W praktyce oznacza to, że po porażce z Widzewem tematów wokół Lecha wcale nie ubyło. Wręcz przeciwnie, sportowe rozczarowanie szybko zostało uzupełnione przez decyzje administracyjne, które jeszcze przez dłuższy czas będą odbijać się echem w otoczeniu poznańskiego zespołu.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY