Joao Fonseca sprawił jedną z największych sensacji tegorocznego Roland Garros. Brazylijski nastolatek przegrywał z Novakiem Djokoviciem już 0:2 w setach, ale nie pękł i po tenisowym thrillerze wyrzucił z turnieju jednego z najwybitniejszych zawodników w historii. Serb miał ogromną szansę na kolejny wielkoszlemowy triumf, lecz w Paryżu zatrzymał go 19-latek grający bez kompleksów.
Joao Fonseca zatrzymał Novaka Djokovicia
Trzecia runda Roland Garros przyniosła mecz, o którym będzie się mówiło długo. Fonseca pokonał Djokovicia 4:6, 4:6, 6:3, 7:5, 7:5 i awansował do kolejnej fazy turnieju. Brazylijczyk dokonał tego w wyjątkowych okolicznościach, bo po dwóch pierwszych setach wydawało się, że Serb kontroluje spotkanie.
Dla Djokovicia paryski turniej miał ogromne znaczenie. 39-latek walczył o 25. tytuł wielkoszlemowy w karierze, a sytuacja w drabince wyglądała dla niego korzystnie. Carlos Alcaraz nie wystartował z powodu kontuzji, a Jannik Sinner pożegnał się z rywalizacją po porażce z Francisco Cerundolo. Droga do kolejnego wielkiego sukcesu była otwarta, ale Fonseca całkowicie zmienił scenariusz.
Początek należał do Serba
Djoković rozpoczął spotkanie w swoim stylu. Już w pierwszym gemie przełamał 19-latka, szybko zbudował przewagę i narzucił tempo wymian. Bardzo dobrze funkcjonował jego bekhend, a Fonseca długo nie potrafił znaleźć sposobu na regularność i precyzję rywala.
W piątym gemie Brazylijczyk znów stracił podanie, a wynik 1:4 sugerował pełną kontrolę Serba. Fonseca zdołał jednak obronić trzy piłki setowe przy stanie 1:5 i wygrał trzy kolejne gemy. Djoković nie pozwolił mu doprowadzić do pełnego odwrócenia seta i zamknął partię wynikiem 6:4.
Fonseca długo szukał przełomu
Drugi set również układał się po myśli Djokovicia. Serb znów znalazł moment na przełamanie i objął prowadzenie 3:2. Później pilnował przewagi, choć Fonseca coraz częściej pokazywał, że nie zamierza oddać meczu bez walki. W tej części spotkania kibice zobaczyli też kilka efektownych wymian, w tym akcję przy siatce, w której Djoković popisał się refleksem.
Po wygraniu drugiego seta 6:4 Serb był o krok od awansu. Później jednak rytm spotkania zaczął się zmieniać. Fonseca poprawił return, grał agresywniej i coraz odważniej wykorzystywał forhend. W trzeciej partii szybko przełamał przeciwnika, obronił dwa break pointy i odskoczył na trzy gemy. Tym razem Djoković nie znalazł odpowiedzi, a Brazylijczyk wygrał seta 6:3.
Niesamowity powrót w czwartym secie
Czwarta partia zaczęła się od kolejnego ciosu Fonseki, który przełamał Djokovicia i prowadził 2:0. Serb odpowiedział jednak serią trzech wygranych gemów i wydawało się, że odzyskuje kontrolę. Przy stanie 4:3 miał dwie okazje na kolejne przełamanie, ale Brazylijczyk wytrzymał presję.
To był jeden z kluczowych momentów meczu. Fonseca posłał kilka znakomitych forhendów i doprowadził do remisu 4:4. Djoković coraz mocniej okazywał frustrację, a później wdał się jeszcze w dyskusję ze swoim trenerem. W jedenastym gemie Brazylijczyk przełamał Serba, a następnie utrzymał serwis i wygrał seta 7:5.
Piąty set rozstrzygnął się w końcówce
Decydująca partia była pełna napięcia. W czwartym gemie Fonseca stracił podanie, ale natychmiast odrobił stratę. Djoković walczył doświadczeniem, choć momentami wyglądał na bardzo zmęczonego. Mimo problemów fizycznych nie rezygnował i szukał jeszcze jednej szansy.
Przy stanie 5:5 Brazylijczyk wypracował trzy break pointy. Serb obronił dwa, ale przy trzecim Fonseca zagrał świetny skrót i wyszedł na prowadzenie 6:5. W ostatnim gemie Djoković miał jeszcze możliwość przełamania powrotnego, lecz 19-latek odpowiedział serią asów. Po chwili mógł świętować zwycięstwo 7:5 i największy triumf w karierze.
Brazylijczyk zagra o ćwierćfinał Roland Garros
Fonseca awansował do czwartej rundy Roland Garros, gdzie zmierzy się z Casperem Ruudem albo Tommym Paulem. Po takim zwycięstwie trudno traktować go jedynie jako utalentowanego młodzieńca. Pokonał Djokovicia po powrocie z wyniku 0:2 w setach, wytrzymał presję i w najważniejszych momentach grał odważniej niż legenda.
Dla Serba to bolesna porażka, bo okoliczności turnieju dawały mu realną szansę na kolejny wielkoszlemowy tytuł. Paryż miał być miejscem marszu po historyczny triumf, a stał się areną wielkiego przełomu Fonseki. Brazylijczyk zagrał mecz, który może zmienić jego karierę.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY