To miała być świeża krew i egzotyczny zastrzyk jakości, a wyszło jedno z najbardziej niezrozumiałych posunięć kadrowych ostatnich miesięcy w Szczecinie. Pogoń ostatecznie domyka historię, która od początku wyglądała jak nieudany eksperyment: 2 stycznia klub poinformował o rozwiązaniu umowy z Renyerem. Brazylijczyk był ostatnim z trójki zawodników sprowadzonych zimą poprzedniego roku, którzy nie zostawili po sobie właściwie żadnego sportowego śladu.
Trójka znikąd: Rojas, Luizão i Renyer nie spełnili oczekiwań
Na początku 2025 roku do Pogoni dołączyło trzech mało rozpoznawalnych piłkarzy: Benjamín Rojas, Luizão oraz Renyer. W założeniu mieli poszerzyć kadrę i wnieść coś nowego, ale szybko okazało się, że to transfery bez realnego wpływu na pierwszy zespół. Dwóch z nich zniknęło z klubu relatywnie szybko, natomiast Renyer – mimo że również nie odgrywał żadnej roli – przez długi czas formalnie pozostawał związany kontraktem z „Portowcami”.
Statystyki tej przygody są wręcz symboliczne. Skrzydłowy nie przebił się do pierwszej drużyny, a jedyny oficjalny mecz w barwach Pogoni rozegrał w trzecioligowych rezerwach. Na tym kończy się jego „dorobek boiskowy” w klubie, co najlepiej pokazuje, jak bardzo cała operacja minęła się z celem. Przez większość czasu zawodnik zmagał się z problemami zdrowotnymi, które blokowały mu możliwość wejścia w trening i walkę o jakiekolwiek minuty.
W tle zamieszanie organizacyjne: temat badań i odpowiedzialności
Sprawa Renyera nabrała rozgłosu nie tylko ze względu na brak gry, ale też wątek organizacyjny. Właściciel klubu wprost sugerował, że transfer został przeprowadzony w sposób budzący poważne wątpliwości, a odpowiedzialność za ruch przerzucał na poprzednie władze. Im więcej mówiono o kulisach, tym bardziej oczywiste stawało się, że rozstanie jest kwestią czasu – pozostawało tylko dopięcie formalności.
Pogoń potwierdziła w oficjalnej informacji, że kontrakt z Brazylijczykiem został rozwiązany za porozumieniem stron. Klub przypomniał, że zawodnik dołączył do „Dumy Pomorza” w lutym 2025 roku i zanotował jedno spotkanie w drugim zespole. W oświadczeniu znalazły się również standardowe życzenia powodzenia w dalszej karierze, co definitywnie zamyka jego rozdział w Szczecinie.
Zaskakujący fakt: bardzo małe doświadczenie w seniorskiej piłce
Ciekawostką jest to, że mimo młodego wieku Renyer miał przed przyjazdem do Polski wyjątkowo skromny bagaż seniorskich występów. Łącznie w dorosłej piłce uzbierał dotąd zaledwie kilkanaście meczów. To dodatkowo tłumaczy, dlaczego trudno było oczekiwać natychmiastowego efektu sportowego, a jednocześnie pokazuje, jak duże ryzyko niosły ze sobą takie ruchy.
Z perspektywy klubu to przede wszystkim „posprzątanie” listy kontraktów i zamknięcie wątku, który nie miał przełożenia na boisko. Pogoń pozbywa się zawodnika, który nie był wykorzystywany i nie dawał wartości sportowej, a jednocześnie kończy historię zimowych transferów, które okazały się kompletną klapą. Teraz pozostaje pytanie, czy w kolejnych oknach klub będzie działał ostrożniej – bo kibice już wiedzą, jak kończą się eksperymenty robione bez twardej weryfikacji.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY