Stal Mielec nie udaje, że wszystko jest pod kontrolą — po fatalnej jesieni klub poszedł w transferową ofensywę, bo walka o utrzymanie wymaga natychmiastowych decyzji. We wtorek do listy wzmocnień dopisano dwa nowe nazwiska, a każdy z tych ruchów ma jasny cel: poprawić jakość w środku pola i odbudować skuteczność po rozstaniu z dotychczasowym najlepszym strzelcem.
Stal Mielec robi transferowy „reset” przed trudną wiosną
W Mielcu od dawna było wiadomo, że bez wzmocnień utrzymanie może stać się misją ekstremalnie trudną. Klub po jesieni znajduje się w bardzo niekomfortowym położeniu i żeby wydostać się z dołu tabeli, potrzebuje nie tylko lepszej gry, ale też świeżej jakości w kadrze. Zapowiedzi aktywnego okna pojawiały się już wcześniej, a klubowe władze jasno dawały do zrozumienia, że będą gotowe na spore zmiany zarówno w drużynie, jak i w jej otoczeniu.
Pierwsze ruchy zimą: cztery nazwiska już w szatni
Stal nie skończyła na deklaracjach. Wcześniej do zespołu dołączyli:
-
Maciej Gostomski,
-
Jehor Cykało,
-
Jakub Kowalski (wypożyczenie z Ekstraklasy),
-
Kamil Cybulski (wypożyczenie z Ekstraklasy).
To wzmocnienia, które mają podnieść rywalizację i dać trenerowi więcej opcji w rotacji — szczególnie przy intensywnym kalendarzu i presji, która wiosną będzie rosła z kolejki na kolejkę.
Dwa kolejne transfery: Chema Núñez i Daniel Lukić podpisani
We wtorek Stal ogłosiła podpisanie kontraktów z kolejną dwójką zawodników. Co istotne, obaj byli dostępni jako wolni gracze, co pozwala domykać takie ruchy szybciej — bez negocjacji kwoty odstępnego.
Na Podkarpaciu zameldowali się:
-
Chema Núñez,
-
Daniel Lukić.
Chema Núñez: pomocnik z hiszpańskim CV i epizodem w Indiach
Núñez ma wnieść jakość do środka pola. Hiszpan ma doświadczenie z zaplecza LaLigi, gdzie grał m.in. dla Almeríi i Albacete. Ostatnio występował w Indiach, lecz rozstał się z tamtejszym klubem, dzięki czemu był dostępny „od ręki”. Jego umowa ze Stalą została skonstruowana krótko — ma obowiązywać do końca obecnego sezonu.
To może być ruch typowo zadaniowy: pomóc już teraz, ustabilizować grę w centralnych sektorach i dać drużynie większą kontrolę nad tempem spotkań.
Daniel Lukić: nowy napastnik po odejściu Losady
Drugi transfer dotyczy ataku. Daniel Lukić ma spróbować wypełnić lukę po Mario Losadzie, który opuścił klub, mimo że był najlepszym strzelcem Stali. Bośniak dotychczas całą karierę spędził na Bałkanach, grając w ojczyźnie i w Chorwacji, a ostatnio był związany z Siroki Brijeg.
Jego kontrakt — podobnie jak w przypadku Núñeza — ma obowiązywać do końca sezonu, co sugeruje, że Stal szuka rozwiązań natychmiastowych, a ocenę długofalowej przydatności zostawia na później.
Czy to już koniec wzmocnień?
Na ten moment Stal ma już sześciu nowych zawodników na zimę, ale trudno zakładać, że to definitywny koniec ruchów. Wszystko zależy od tego, jak w sparingach i w treningu będzie wyglądać zespół po zmianach oraz czy władze uznają, że braki na innych pozycjach nadal są zbyt duże.
Jedno jest pewne: walka o utrzymanie zapowiada się bardzo ciężko, a Mielec wysyła czytelny sygnał — to nie będzie wiosna „na przeczekanie”, tylko próba ratowania sezonu wszelkimi dostępnymi środkami.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY