AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Tottenham znowu zwolnił trenera!

Igor Tudor nie zdołał odmienić Tottenhamu Hotspur, a jego przygoda z londyńskim klubem zakończyła się szybciej, niż wielu się spodziewało. Decyzja ogłoszona w niedzielne popołudnie zamyka krótki i burzliwy rozdział, który zamiast poprawy sytuacji przyniósł jeszcze większy niepokój wokół drużyny.

Chorwat objął pierwszy zespół 14 lutego, zastępując Thomasa Franka, ale od początku było jasne, że czeka go wyjątkowo trudne zadanie. Tottenham znajdował się w niepewnym położeniu, a nowy szkoleniowiec miał błyskawicznie uporządkować grę i przywrócić zespołowi punkty. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna, bo już pierwsze tygodnie pokazały, że wyjście z kryzysu będzie znacznie trudniejsze, niż zakładano.

Zwolnienie Igora Tudora stało się faktem

Początek pracy Tudora w północnym Londynie był bardzo słaby. Tottenham przegrał cztery kolejne spotkania, przez co presja wokół trenera rosła praktycznie z dnia na dzień. Dopiero później można było dostrzec drobne sygnały poprawy. Drużyna wywalczyła remis na Anfield po nerwowej końcówce, a także pokonała Atlético Madryt w rewanżowym starciu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Choć ten sukces nie wystarczył do odwrócenia losów dwumeczu, sam wynik dawał chwilowe wrażenie, że zespół zaczyna reagować.

Te nadzieje szybko jednak zgasły. Tuż przed przerwą reprezentacyjną Tottenham zaprezentował się fatalnie w meczu z Nottingham Forest i przegrał aż 0:3. Styl tej porażki tylko pogłębił krytykę i sprawił, że temat rozstania z trenerem wrócił z pełną siłą. W Anglii już wcześniej pojawiały się sygnały, że dni Chorwata na stanowisku są policzone, a niedzielny komunikat klubu jedynie potwierdził, że kierownictwo nie zamierza dłużej czekać.

Krótka misja bez przełomu w Premier League

Oficjalne stanowisko Tottenhamu nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Klub poinformował, że Igor Tudor przestał pełnić funkcję szkoleniowca pierwszego zespołu ze skutkiem natychmiastowym. Tym samym zakończyła się współpraca, która od początku nie układała się zgodnie z oczekiwaniami ani władz klubu, ani kibiców liczących na szybkie odbicie.

Bilans tej kadencji najlepiej pokazuje skalę problemów. Pod wodzą Tudora Tottenham wygrał tylko raz, raz zremisował i poniósł aż pięć porażek. Zespół zdobył dziewięć bramek, ale stracił ich aż dwadzieścia, co wyraźnie pokazuje, że największym problemem pozostawała organizacja gry i brak stabilności. W tak wymagających rozgrywkach jak Premier League tak słabe liczby praktycznie zawsze oznaczają kłopoty.

Tottenham musi walczyć o utrzymanie

Najbardziej niepokojące dla londyńczyków jest dziś położenie w tabeli. Po 31 kolejkach przewaga nad strefą spadkową wynosi zaledwie jeden punkt, co oznacza, że klub znalazł się w bardzo poważnym niebezpieczeństwie. Zespół, który jeszcze niedawno chciał rywalizować o najwyższe cele, obecnie musi koncentrować się przede wszystkim na uniknięciu katastrofy w postaci spadku z Premier League.

Najważniejsze fakty po odejściu Tudora wyglądają następująco:

  • Igor Tudor pracował w Tottenhamie od 14 lutego,
  • zastąpił na stanowisku Thomasa Franka,
  • jego bilans to jedno zwycięstwo, jeden remis i pięć porażek,
  • Tottenham zdobył w tym czasie 9 bramek i stracił 20,
  • po 31 kolejkach przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko jeden punkt.

Dla Tottenhamu to moment, w którym nie ma już miejsca na kolejne pomyłki. Zmiana trenera ma dać drużynie impuls, ale sama decyzja personalna nie rozwiąże problemów, które narastały od tygodni. W klubie trzeba teraz błyskawicznie uspokoić sytuację, bo końcówka sezonu zapowiada się jako walka nie o ambicje, lecz o przetrwanie w elicie.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY