Grzegorz Walasek potwierdził, że zrezygnował z funkcji menedżera Stelmet Falubazu Zielona Góra. Były żużlowiec ogłosił swoją decyzję w rozmowie z Radiem Index, wyjaśniając, że została ona podjęta po otrzymaniu informacji o niechęci części zawodników do dalszej współpracy. Na razie nie wiadomo, czy oznacza to definitywne rozstanie z klubem.
Pierwsze informacje o możliwym odejściu Walaska pojawiły się w środę, 29 lipca. Portal wzielonej.pl przekazał wówczas, że dotychczasowy menedżer pierwszej drużyny złożył rezygnację. Powodem miała być decyzja klubu, zgodnie z którą w najbliższym meczu PGE Ekstraligi przeciwko PRES Grupie Deweloperskiej Toruń zespół poprowadzi Marek Mróz.
Klub wydał własny komunikat
Po publikacji medialnych doniesień Falubaz postanowił odnieść się do sprawy. Zielonogórski klub potwierdził, że w najbliższym spotkaniu drużyną rzeczywiście będzie zarządzał Mróz, ale jednocześnie zaznaczył, że umowa z Walaskiem nie została rozwiązana. Z oficjalnego stanowiska wynikało więc, że były zawodnik pozostaje pełnoprawnym członkiem sztabu szkoleniowego.
Komunikat nie rozwiał jednak wszystkich wątpliwości. Niedługo później sam zainteresowany zabrał głos i potwierdził, że zdecydował się odejść z dotychczasowego stanowiska. Jego wypowiedź pokazała, że sytuacja wewnątrz klubu jest bardziej skomplikowana, niż sugerowało oficjalne oświadczenie.
Walasek potwierdził złożenie rezygnacji
Były żużlowiec przyznał, że decyzję podjął po rozmowie z przedstawicielami Falubazu. Miał usłyszeć, że nie wszyscy zawodnicy chcą kontynuować z nim współpracę. Taką informację przekazali mu telefonicznie Adam Goliński oraz dyrektor klubu Rafał.
Walasek uznał, że w takich okolicznościach powinien ustąpić dla dobra zespołu. Podkreślił, że osoba trenera nie może być źródłem napięć wewnątrz drużyny, zwłaszcza w trakcie wymagającego sezonu. Jeżeli jego obecność przeszkadzała części zawodników, odejście miało być rozwiązaniem, które pozwoli klubowi spokojniej przygotować się do kolejnych spotkań.
Nie wskazał żadnego konkretnego zawodnika
W rozmowie pojawiło się pytanie, czy za niechęcią do współpracy mógł stać Leon Madsen. Relacje Walaska z duńskim żużlowcem były wcześniej przedstawiane jako dalekie od idealnych, dlatego takie przypuszczenia szybko zaczęły pojawiać się w przestrzeni medialnej.
Walasek nie potwierdził jednak tej wersji. Wyjaśnił, że przekazano mu jedynie ogólną informację dotyczącą grupy zawodników, bez wymieniania konkretnych nazwisk. Nie zamierzał również dopytywać o szczegóły i podkreślił, że nie chce publicznie wskazywać osób, które mogły mieć zastrzeżenia do jego pracy.
Przyszłość Walaska w Falubazie nadal niejasna
Na razie nie wiadomo, czy rezygnacja z funkcji menedżera oznacza całkowite zakończenie współpracy z zielonogórskim klubem. Walasek nadal formalnie pracuje w Falubazie i zgodnie ze swoimi słowami pozostanie w nim co najmniej do końca miesiąca.
Otwartą kwestią pozostaje także jego dalsza praca z młodzieżą. Były zawodnik nie wykluczył, że może pozostać w strukturach klubu w innej roli, ale zaznaczył, że sytuacja rozwija się bardzo szybko i żadna ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Marek Mróz poprowadzi drużynę w kolejnym meczu
Pewne jest natomiast, że w najbliższym spotkaniu ligowym odpowiedzialność za prowadzenie pierwszego zespołu przejmie Marek Mróz. Mecz z ekipą z Torunia będzie dla Falubazu ważnym sprawdzianem sportowym, ale również pierwszym występem po zmianie na stanowisku menedżera.
Klub musi teraz uporządkować sytuację wewnętrzną i zdecydować, jak będzie wyglądała struktura sztabu w dalszej części sezonu. Rezygnacja Walaska pojawiła się w newralgicznym momencie rozgrywek, dlatego najbliższe dni powinny przynieść więcej informacji dotyczących zarówno jego przyszłości, jak i dalszego podziału obowiązków w zespole.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY