Fogo Unia Leszno konsekwentnie buduje skład na kolejne sezony. Klub poinformował o przedłużeniu umowy z Benem Cookiem, który pozostanie w zespole przez następne dwa lata. Australijczyk dołączył tym samym do grona zawodników związanych z leszczyńskim klubem co najmniej do końca 2028 roku.
Działacze Unii w ostatnich dniach wyraźnie przyspieszyli prace nad przyszłością drużyny. Wcześniej nowe kontrakty podpisali Piotr Pawlicki oraz Keynan Rew, a teraz do tej grupy dołączył Cook. Klub chce w ten sposób zachować trzon zespołu, który po krótkiej przerwie ponownie rywalizuje na najwyższym poziomie rozgrywkowym.
Ben Cook zostaje w Lesznie
Nowa umowa 28-letniego zawodnika będzie obowiązywała przez dwa kolejne sezony. Oznacza to, że Australijczyk nie zamierza zmieniać otoczenia i nadal będzie reprezentował barwy Fogo Unii. Dla klubu jest to ważna decyzja, ponieważ Cook w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej wartościowych żużlowców w kadrze.
Jego pozostanie daje leszczynianom stabilizację i pozwala spokojniej planować kolejne okna transferowe. Unia nie musi już szukać zawodnika o podobnym profilu, a jednocześnie może skupić się na uzupełnianiu pozostałych pozycji w składzie.
Udane wejście do PGE Ekstraligi
Cook trafił do Leszna w 2024 roku w trudnym dla klubu momencie. Unia zmagała się wtedy z licznymi kontuzjami i potrzebowała zawodnika, który mógłby szybko wzmocnić zespół. Australijczyk nie był wcześniej szerzej znany polskim kibicom, dlatego jego zakontraktowanie wiązało się z pewnym ryzykiem.
Nowy zawodnik bardzo szybko udowodnił jednak, że decyzja działaczy była trafiona. W debiutanckim sezonie w PGE Ekstralidze osiągnął średnią biegopunktową na poziomie 1,976. Był jednym z pozytywnych punktów drużyny i regularnie dostarczał cennych punktów, mimo że cały zespół walczył z dużymi problemami.
Spadek nie zakończył współpracy
Dobra postawa Cooka nie wystarczyła, aby Unia utrzymała się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Leszczynianie spadli do Metalkas 2. Ekstraligi, jednak Australijczyk nie zdecydował się na odejście i pozostał w klubie. Na niższym poziomie prezentował się jeszcze lepiej, stając się jednym z liderów zespołu.
Unia szybko wróciła do elity, a Cook miał w tym sukcesie istotny udział. Po wywalczeniu awansu nadal pozostał ważnym elementem składu, dlatego podpisanie kolejnej umowy było naturalnym krokiem zarówno dla zawodnika, jak i dla władz klubu.
Unia zabezpiecza trzon drużyny
Cook jest już trzecim żużlowcem, którego przyszłość została zabezpieczona na dłużej. Wcześniej kontrakt minimum do końca 2028 roku podpisał Piotr Pawlicki. Podobną decyzję podjęto w przypadku Keynana Rew, dla którego następny sezon będzie ostatnim w roli zawodnika do lat 24.
Takie działania pokazują, że klub nie chce co roku budować zespołu od podstaw. Zachowanie sprawdzonych zawodników ma zapewnić ciągłość, lepsze zgranie i większą przewidywalność sportową. W Lesznie liczą, że stabilizacja kadry pozwoli Unii nie tylko utrzymać się w PGE Ekstralidze, ale również z czasem ponownie walczyć o znacznie ambitniejsze cele.
Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.
PRZEJDŹ DO OFERTY