AKTUALNOśCI

Oficjalnie: Unia Leszno wygrała sparing z PSŻ Poznań!

Pierwszy przedsezonowy sprawdzian w Lesznie zakończył się wyraźnym zwycięstwem gospodarzy. Fogo Unia pokonała Hunters PSŻ Poznań 55:35, ale sam wynik to tylko część obrazu. Sobotni sparing dał kibicom kilka konkretnych odpowiedzi: gospodarze pokazali, że dobrze czują się na własnym torze, a kilku zawodników już na starcie przygotowań wysłało mocny sygnał przed nowym sezonem.

Początek rywalizacji nie wskazywał jeszcze na tak wyraźne rozstrzygnięcie. Pierwsze biegi były wyrównane, a po czterech wyścigach minimalnie lepsi pozostawali goście, którzy prowadzili 13:11. W tym fragmencie spotkania leszczynianie nie byli jeszcze w pełni rozpędzeni, a problemy z wejściem w mecz miał między innymi Nazar Parnicki. Dwa słabsze wyścigi nie podłamały jednak młodego zawodnika, który później potrafił skutecznie odpowiedzieć.

Przełom dla gospodarzy przyszedł dość szybko. Gdy Parnicki zaczął punktować znacznie lepiej, poprawił się także wynik całej drużyny. Po siedmiu gonitwach Fogo Unia prowadziła już 24:18 i od tego momentu zaczęła coraz wyraźniej zaznaczać przewagę. Ważne było również to, że miejscowi coraz lepiej odnajdywali się w warunkach torowych, a wraz z kolejnymi biegami ich jazda wyglądała coraz pewniej.

Fogo Unia Leszno szybko przejęła kontrolę nad sparingiem

W pierwszej części zawodów zawodnikom nie pomagała zwłaszcza zewnętrzna część toru. Przekonał się o tym choćby Grzegorz Zengota, który początkowo nie miał łatwego zadania. Z czasem jednak ściganie wyglądało lepiej, a kibice zgromadzeni na stadionie w Lesznie mogli oglądać więcej ciekawych akcji i mijanek. Wraz z rozwojem spotkania rosła też pewność siebie gospodarzy.

Efektowną jazdą błyszczał Janusz Kołodziej. Doświadczony zawodnik pokazał klasę szczególnie w siódmym biegu, kiedy potrafił przebić się z dalszej pozycji na czoło stawki. Ostatecznie wygrał trzykrotnie i zakończył udział w sparingu z bardzo solidnym dorobkiem. Był jednym z tych żużlowców, którzy od razu pokazali, że na własnym torze czują się bardzo dobrze i potrafią narzucić rywalom swoje warunki.

Z każdą kolejną serią gospodarze powiększali przewagę, a poznaniacy coraz rzadziej byli w stanie odpowiadać indywidualnymi zwycięstwami. Fogo Unia systematycznie budowała zapas punktowy i zapewniła sobie końcowy triumf jeszcze przed wyścigami nominowanymi. To ważny sygnał, nawet jeśli należy pamiętać, że sparingi rządzą się własnymi prawami i nie zawsze są pełnym odzwierciedleniem ligowej rzeczywistości.

Liderzy z Leszna pokazali moc, ale to dopiero początek testów

Wynik trzeba oceniać z odpowiednim dystansem, bo dla obu ekip był to dopiero pierwszy mecz kontrolny. Dodatkowo zespół z Poznania przystąpił do sparingu osłabiony brakiem kontuzjowanego Nielsa Kristiana Iversena, co również miało znaczenie dla przebiegu zawodów. Mimo to leszczyńska drużyna mogła być zadowolona, bo już na starcie przygotowań pokazała, że jest dobrze spasowana z własnym obiektem.

Na szczególne wyróżnienie zasłużył Ben Cook, który nie tylko zakończył zawody z dorobkiem 11 punktów, ale też ustanowił najlepszy czas dnia. Bardzo dobrze zaprezentował się również Keynan Rew, który stracił zaledwie punkt na rzecz rywali. Pozytywne momenty mieli także Nazar Parnicki i Kacper Mania. Po stronie gości najwięcej dobrego można było powiedzieć o Ryanie Douglasie, a pecha miał Dimitri Berge, którego dorobek zatrzymał defekt motocykla. Przyzwoicie pokazali się też Bartosz Smektała i Antoni Mencel, dobrze znający tor w Lesznie.

  • Ben Cook zdobył 11 punktów i wykręcił najlepszy czas dnia
  • Janusz Kołodziej trzy razy przyjechał na metę pierwszy
  • Keynan Rew stracił tylko jeden punkt
  • Fogo Unia zapewniła sobie zwycięstwo jeszcze przed biegami nominowanymi

Punktacja sparingu w Lesznie

Fogo Unia Leszno – 55 pkt

  • Piotr Pawlicki – 6+2
  • Janusz Kołodziej – 9
  • Ben Cook – 11
  • Keynan Rew – 10+1
  • Grzegorz Zengota – 6+1
  • Nazar Parnicki – 7
  • Kacper Mania – 6

Hunters PSŻ Poznań – 35 pkt

  • Dimitri Berge – 5
  • Kacper Pludra – 7+2
  • Alexander Adamson – 0
  • Bartosz Smektała – 7
  • Ryan Douglas – 8+1
  • Antoni Mencel – 4+2
  • Kamil Witkowski – 4
  • Stanisław Ignaszak – nie startował

Najlepszy czas dnia uzyskał Ben Cook w 15. biegu. Australijczyk osiągnął 62,28 s, czym tylko potwierdził, że był jednym z najjaśniejszych punktów sobotniego sparingu. Dla leszczyńskich kibiców to może być dobry prognostyk przed kolejnymi tygodniami, bo choć do oficjalnego ścigania jeszcze trochę czasu, pierwszy sygnał ze stadionu przy ulicy Strzeleckiej był dla gospodarzy bardzo obiecujący.

Twój typ na ten mecz?

Sprawdź aktualne kursy i obstawiaj w ETOTO z bonusem bez ryzyka.

PRZEJDŹ DO OFERTY
PODOBNE WPISY