Fame MMA lubi budować napięcie, ale tym razem emocje wybuchły jeszcze przed pierwszym gongiem. Na kilka dni przed galą Fame MMA 29 doszło do niespodziewanej korekty w karcie walk, która dotyczy najważniejszego punktu wieczoru: specjalnego turnieju o wysoką stawkę. Organizacja zdecydowała się przestawić drabinkę po tym, jak w sieci pojawiły się zarzuty o nierówne zestawienie par i zbyt „ciężką” jedną stronę turnieju. To ruch, który może całkowicie zmienić potencjalne półfinały i drogę do finału.
Turniej K-1 w małych rękawicach: zasady i nagroda robią wrażenie
Gala Fame MMA 29 odbędzie się 25 stycznia w Arenie Jaskółka w Tarnowie. Główną atrakcją będzie turniej rozegrany na zasadach K-1 w małych rękawicach, czyli w formule nastawionej na dynamikę, wymiany i mocne tempo. Ćwierćfinały oraz półfinały mają być rozgrywane na dystansie dwóch rund po trzy minuty, natomiast finał potrwa trzy odsłony. W zapowiedziach podkreślono, że zawodnicy będą rywalizować bez limitu liczeń, co dodatkowo podkręca ryzyko i widowiskowość.
Na zwycięzcę czeka nagroda, która od razu stała się elementem marketingowej narracji: kluczyki do Mercedesa S-Class w pakiecie Brabus, wycenianego na ponad 800 tysięcy złotych. Taka stawka sprawia, że w tym turnieju nie ma miejsca na asekurację – jeden błąd może oznaczać koniec marzeń o finałowej walce.
Pierwotne pary i planowane półfinały. Potem przyszła korekta
W ostatnich dniach zaprezentowano zestawienia ćwierćfinałowe: Mateusz Kubiszyn miał zmierzyć się z Izu Ugonohem, Tomasz Sarara z Jayem Silvą, Machmud Muradow z Marcinem Sianosem, a Alberto Simao z Mateuszem Szmydem. Z tej układanki wynikały konkretne półfinały, które fani zaczęli od razu analizować, rozpisując możliwe scenariusze i potencjalnie najtrudniejsze ścieżki do finału.
W czwartek nastąpił jednak zwrot. Po fali komentarzy sugerujących, że drabinka jest skonstruowana „nierówno”, federacja zdecydowała się przestawić pary na dalszym etapie.
Nowa drabinka Fame MMA 29: inne zestawienia półfinałowe
Po zmianach zwycięzca starcia Kubiszyn – Ugonoh ma trafić na lepszy z pary Simao – Szmyd. Z kolei zwycięzca walki Muradow – Sianos ma zmierzyć się z wygranym z pojedynku Sarara – Silva. To oznacza, że potencjalne półfinały wyglądają już zupełnie inaczej niż w pierwotnych założeniach, a część zawodników może zyskać lub stracić w zależności od stylów i tego, jak wyjdą z ćwierćfinałów.
Korekta dotknęła także harmonogramu samych pojedynków turniejowych. Po walce Kubiszyn – Ugonoh mają odbyć się kolejno: Simao – Szmyd, Sarara – Silva oraz Muradow – Sianos. Jednocześnie organizacja sygnalizuje, że karta walk nie jest jeszcze kompletnie zamknięta — w najbliższych dniach mają zostać ogłoszone tzw. „superfighty”, czyli dodatkowe zestawienia umieszczane w przerwach pomiędzy rundami turnieju.